Wojna na Ukrainie: jak długo Zachód może utrzymać jedność opinii?

Wojna na Ukrainie: jak długo Zachód może utrzymać jedność opinii?

02.06.2022 0 przez admin
  • Paul Adams
  • Korespondent dyplomatyczny BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Na marcowym spotkaniu G7 przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i Stanów Zjednoczonych przemawiali jednym frontem

Gdy siły rosyjskie powoli i mozolnie wpychają się w głąb ukraińskiego terytorium we wschodnim Donbasie, a analitycy wojskowi mówią o przedłużającej się wojnie na wyniszczenie, pytanie brzmi: czy wola Zachodu do dalszego wspierania Ukrainy osłabnie i pojawią się pęknięcia w jedności w tej kwestii.

Z lśniących biało-złotych sal Kremla, Władimir Putin, co Władimir Putin myśli o gwałtownej debacie na Zachodzie o tym, jak najlepiej wesprzeć Ukrainę i jak daleko posunąć się w karaniu Rosji?

W jednym rogu rosyjski prezydent widzi rządy Wielkiej Brytanii, Polski i krajów bałtyckich wzywające do jego jednoznacznej klęski militarnej na Ukrainie.

„Musimy dopilnować, aby Rosja została wydalona z Ukrainy przez samych Ukraińców” – powiedziała w zeszłym tygodniu brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss. „I nie może być żadnego kompromisu w sprawie ukraińskiego terytorium”.

Ale jednocześnie obserwuje, jak w innym rogu przywódcy Francji, Niemiec i Włoch proponują nieco inne podejście.

Na początku maja Emmanuel Macron wezwał do rozejmu między Rosją a Ukrainą i ostrzegł Zachód przed „pragnieniem upokorzenia lub znieważenia” Rosji lub jej przywódcy.

Jednocześnie, przemawiając w Białym Domu, włoski premier Mario Draghi powiedział, że Europa chciałaby „rozważyć możliwość zawarcia rozejmu i wznowienia produktywnych negocjacji”.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz nie spieszy się z wysłaniem ciężkiej broni na Ukrainę, mimo obietnic i decyzji Bundestagu

A po tym, jak Macron i Scholz rozmawiali przez telefon z Władimirem Putinem przez prawie półtorej godziny w ubiegłą sobotę, omawiając możliwość eksportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne, łotewski wicepremier wybuchł gniewną tyradą na portalach społecznościowych.

„Wydaje się, że istnieje kategoria tak zwanych zachodnich przywódców, których przytłacza uporczywe pragnienie samoponiżania połączone z całkowitym oderwaniem się od rzeczywistości politycznej ” – napisał na Twitterze Artis Pabriks .

Sprzeczne sygnały

Jasne jest, że opinia amerykańskiego prezydenta pozostaje dla Kremla najważniejsza.

Jednak są sprzeczne sygnały od Joe Bidena.

W marcu amerykański prezydent nazwał Putina zbrodniarzem wojennym i zasugerował potrzebę zmiany reżimu na Kremlu, a w tym tygodniu początkowo nie chciał wysyłać na Ukrainę systemów rakietowych „które mogą uderzyć w cele w Rosji”, więc nawet zdobył pochwały od Dmitrija Miedwiediewa, który nazwał to podejście „racjonalnym”.

Jednak po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły w środę, że cztery z tych kompleksów zostaną wysłane na Ukrainę, Kreml powiedział, że Stany Zjednoczone tylko dolewają oliwy do ognia konfliktu.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

USA zgadzają się na dostarczenie Ukrainie niewielkiej liczby wyrzutni rakietowych HIMARS

Ponieważ nawyk Bidena do mówienia na chybił trafił, to zwykle sekretarz stanu Anthony Blinken musi składać sprawozdania na temat dobrze przemyślanych decyzji amerykańskiej administracji.

Tak więc na niedawnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO w Berlinie Blinken zapewnił, że celem Stanów Zjednoczonych i ich partnerów jest zapewnienie Ukrainie maksymalnej pomocy zarówno na polu bitwy, jak i przy stole negocjacyjnym, aby mogła odeprzeć rosyjską agresję i w pełni chronić ją. ich niezależność i suwerenność.

Stwierdzenie to jest oczywiście mocne, ale co dokładnie oznacza „maksymalna pomoc” oraz ochrona niepodległości i suwerenności „w pełni”?

Czy można powiedzieć, że na fasadzie zachodniego konsensusu w sprawie Ukrainy zaczęły pojawiać się rysy?

„Wystarczy przypomnieć sobie bitwę o embargo na ropę” – mówi Ian Bond, szef polityki zagranicznej w Centrum Reform Europejskich, odnosząc się do kilkutygodniowych męczących negocjacji, które doprowadziły do częściowego i stopniowego zakazu importu rosyjskiej ropy przez kraje UE. .

Nałożenie w najbliższym czasie embarga na rosyjski gaz nie wchodzi w rachubę.

Owszem, kraje bałtyckie i Polska chciałyby, aby stało się to jak najszybciej, ale jak przyznała w tym tygodniu premier Estonii Kaja Kallas, kolejne sankcje będzie jeszcze trudniejsze.

A austriacki kanclerz Karl Nehammer powiedział nawet, że embargo na gaz nie zostanie uwzględnione w nadchodzącym pakiecie sankcji.

Potrzebujesz więcej broni

Jak narzekają w Kijowie, Zachód obiecywał dużo, ale dawał znacznie mniej.

Zobowiązania Stanów Zjednoczonych i Niemiec do rozpoczęcia w tym tygodniu dostaw zaawansowanych wielu wyrzutni rakiet, obrony przeciwlotniczej i radaru powinny dopingować ukraińskich dowódców pilnie potrzebujących takiej broni.

Jednak oskarżenia pod adresem Niemiec o opóźnienia w od dawna obiecanych dostawach i naleganie Bidena na użycie amerykańskiej broni przeciwko rosyjskim celom tylko na Ukrainie budzą pewne wątpliwości, dlaczego Zachód chce ograniczyć wysiłki wojenne Kijowa, podczas gdy Moskwa nie przestrzega restrykcji.

„Zachodzi pewien rodzaj dostosowania”, mówi Ian Bond. „To tak, jakbyśmy chcieli, żeby Ukraińcy wygrali, ale nie aż tak bardzo”.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Ukraińska armia aktywnie korzysta z amerykańskich systemów przeciwpancernych Javelin

Dziś powszechnie uważa się, że Putin rozpoczął tę wojnę w mocnym przekonaniu, że Zachód nie ośmieli się mu odpowiedzieć, że kraje NATO, które niedawno doświadczyły wstydu w Afganistanie, nie zaryzykują wciągnięcia w nowy konflikt międzynarodowy.

Jeśli wierzyć niektórym doniesieniom z Moskwy, powoli narasta przekonanie, że – jak mówi źródło kremlowskie w wywiadzie dla Meduzy – Europa prędzej czy później zmęczy się pomaganiem.

Kreml mógł również cieszyć się z niedawnego oświadczenia rządu brytyjskiego, że jeśli Rosja odetnie dostawy gazu nadchodzącej zimy, nawet 6 milionów brytyjskich gospodarstw domowych może doświadczyć przerwy w dostawie prądu.

Ale czy gniew Zachodu może naprawdę podważyć poparcie dla Ukrainy?

O tym niebezpieczeństwie poinformowała Kongres w maju dyrektor wywiadu narodowego Stanów Zjednoczonych, Avril Haynes.

„Putin może się założyć, że w miarę pogłębiania się problemów z cenami żywności, inflacji i energii, rozwiązania USA i UE osłabną” – powiedziała członkom senackiej Komisji Sił Zbrojnych.

Pośród wszystkich obaw o samookaleczenie i wahania w dostawach broni, Zachód zachował do tej pory zaskakującą jednomyślność wobec Ukrainy.

Jednak istniejące pęknięcia mogą zacząć się dalej rozprzestrzeniać.

podpis pod zdjęciem,

Jak dotąd Zachód był zaskakująco jednomyślny w poparciu dla Ukrainy, choć Kijów narzeka, że więcej jest słów niż czynów.

„Jeśli jedna ze stron konfliktu zacznie wyraźnie zyskiwać przewagę, może to zaostrzyć problem” – uważa Ian Bond, chcąc poświęcić się na rzecz zawieszenia broni.

Cóż, jeśli armia ukraińska zacznie naciskać na Rosjan, to, jak mówi Bond, na Zachodzie od razu zabrzmią głosy: „Nie próbuj odbić tych części Donbasu, które od 2014 r. były pod kontrolą Rosji”.

Teraz ta debata może nie wydawać się najistotniejsza, ale kiedy weteran amerykańskiego dyplomaty Henry Kissinger zasugerował w Davos, że Ukraina powinna rozważyć oddanie części swojego terytorium w zamian za pokój z Rosją, spotkał się z wściekłą reakcją zarówno na samej Ukrainie, jak i poza nią.

I to jest wyraźny znak, że bolesne spory dopiero nadejdą.