„Sprawa Autuchowicza”: na Białorusi emeryt, ksiądz i działacz bez nogi są sądzeni za zamachy terrorystyczne i zamach na Łukaszenkę

„Sprawa Autuchowicza”: na Białorusi emeryt, ksiądz i działacz bez nogi są sądzeni za zamachy terrorystyczne i zamach na Łukaszenkę

02.06.2022 0 przez admin
  • Olesia Ostapenko
  • BBC Londyn

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

podpis pod zdjęciem,

Dwóch oskarżonych w „sprawie Autuchowicza” przebywa w czasie procesu w klatkach, sam proces odbywa się w więzieniu w Grodnie

Na Białorusi trwają przesłuchania w głośnej „sprawie Autuchowicza”. W doku przebywa 12 osób, w tym rodzina księdza, emeryta i 62-letniego niepełnosprawnego więźnia politycznego.

Według śledztwa „członkowie grupy przestępczej” wysadzili domy i samochody pracowników władz, planowali wziąć rosyjskich zakładników wojskowych na terytorium Białorusi i nie wykluczali możliwości fizycznej eliminacji Aleksandra Łukaszenki.

Głównemu oskarżonemu, 59-letniemu biznesmenowi i aktywiście Nikołajowi Autuchowiczowi, grozi dożywocie lub egzekucja.

Krewni i przyjaciele oskarżonych nazywają tę sprawę kompletnym absurdem, a obrońcy praw człowieka, mówiąc bardziej dyplomatycznie, twierdzą, że procesu nie można nazwać bezstronnym i sprawiedliwym.

Córka jednego z oskarżonych powiedziała BBC, że jej ojciec nie znał ani samego Autuchowicza, ani członków tzw. grupy, do której został przydzielony przez śledztwo.

„Nawet uczennica szkoły średniej jest w stanie zrozumieć absurdalność tego oskarżenia” – powiedziała BBC. Wszyscy ci ludzie – emeryci, niepełnosprawni – byli szkoleni w bazach wojskowych, by pojmać rosyjskich i białoruskich przedstawicieli struktur państwowych? kompletny nonsens.

„Dranie ostatni”

Po raz pierwszy sam Aleksander Łukaszenko ogłosił zatrzymanie członków „gangu Autuchowicza” w grudniu 2020 roku.

„Ostatni łajdacy. Teraz otworzyliśmy wszystkie ich kanały” – powiedział wtedy Łukaszenko. „Przewozili tony broni przez Ukrainę. A jeśli nasi ludzie (kazałem wszystkim natychmiast wręczyć im odznaczenia państwowe) nie osłaniali ich, och, mielibyśmy Nowy Rok!”

praw autorskich do obrazu Zrzut ekranu programu ONT

podpis pod zdjęciem,

Zrzut ekranu z filmu ONT „Trotyl Protest”

Tego samego dnia sekretarz prasowy ukraińskiego MSZ Oleg Nikolenko powiedział, że Ukraina kategorycznie odrzuca kolejne insynuacje Aleksandra Łukaszenki.

„Mantra o „broni z Ukrainy” wyraźnie wpisuje się w politykę AL polegającą na zastraszaniu narodu białoruskiego” – powiedział Nikolenko.

Jako główny oskarżony w tej sprawie władze wskazały Nikołaja Autuchowicza, byłego więźnia politycznego, dwukrotnie sądzonego na Białorusi w sprawach karnych.

Historia mówiła również, że Autuchowicz pojechał na Ukrainę, aby kupić broń, którą następnie przemycił na Białoruś. Później to oskarżenie zostało postawione podczas procesu.

„Autuchowicz, będąc organizatorem grupy terrorystycznej, szukał wspólników w różnych regionach, z których tworzył oddziały bojowe do popełniania aktów terroryzmu” – powiedział Konstantin Byczek, szef wydziału śledczego KGB Białorusi. w historii.

„Oczywiście, działania Autuchowicza i kierowanej przez niego grupy terrorystycznej stworzyły poważne niebezpieczeństwo masowej śmierci ludzi” – dodał Bychek.

Prawnicy i obrońcy praw człowieka zwracają uwagę na fakt, że na długo przed procesem państwowe media nazwały zarówno samego Autuchowicza, jak i członków jego zespołu terrorystami i przestępcami, co samo w sobie pozbawia oskarżonych prawa do bezstronnego śledztwa.

Kim jest Mikołaj Autuchowicz?

prawa autorskie do zdjęćCentrum praw człowieka Viasna

podpis pod zdjęciem,

Mikołaj Autuchowicz był dwukrotnie skazany na kolonię w sprawach karnych na Białorusi

Mikołaj Autuchowicz to weteran wojny w Afganistanie, przedsiębiorca (miał własną firmę taksówkarską w rodzinnym Wołkowysku), były więzień polityczny.

Na Białorusi był trzykrotnie zatrzymywany: w 2005, 2009 i 2020 roku.

Po raz pierwszy Mikołaj Autuchowicz został uznany winnym uchylania się od płacenia podatków i prowadzenia działalności gospodarczej bez rejestracji i skazany na 3,5 roku więzienia.

Wówczas obrońcy praw człowieka uznali jego prześladowania za motywowane politycznie, uznając je za zemstę władz za walkę z korupcją w rodzinnym Wołkowysku. Autuchowicz został zwolniony przed terminem w wyniku negocjacji w sprawie zniesienia unijnych sankcji wobec Białorusi.

W 2009 roku został ponownie zatrzymany pod zarzutem podpalenia cudzej własności, a następnie przygotowania zamachów terrorystycznych na białoruskich urzędników – szefa grodzieńskiego obwodowego komitetu wykonawczego i wiceministra ds. podatków i opłat.

Ostatecznie jednak Mikołaj Autuchowicz został skazany na pięć lat więzienia na podstawie zupełnie innego artykułu – za nielegalne posiadanie nabojów i karabinu myśliwskiego. Obrońcy praw człowieka uznali Autuchowicza za więźnia politycznego.

Podobnie jak ponad 10 lat temu, władze i państwowe media przedstawiają Autuchowicza jako niebezpiecznego przestępcę, który zamierza przeprowadzać ataki terrorystyczne w całym kraju i siłą przejmować władzę.

Jednak według przyjaciela Autuchowicza, działacza na rzecz praw człowieka Wasilija Zawadskiego, jest to próba oczernienia „skutecznej i życzliwej” osoby w oczach opinii publicznej.

„To człowiek, który nie toleruje niesprawiedliwości i bezprawia, nawet nieco naiwny romantyk” – powiedział BBC Wasilij Zawadski.

Zawadski mówi, że po raz pierwszy spotkał się z Mikołajem Autuchowiczem w 2005 roku, kiedy po strajku głodowym przebywał w szpitalu, by zaprotestować przeciwko jego prześladowaniom przez władze.

„Byłem wtedy szefem Służby Wydziału Wykonania Kar na Białorusi. Przyjechałem do szpitala, aby namówić go do zaprzestania strajku głodowego” – wspomina Wasilij.

Wasilij ponownie spotkał się z Mikałajem Autuchowiczem, kiedy odbywał swoją drugą kadencję: „Wcale się nie zmienił, pozostaje tym samym bojownikiem o sprawiedliwość” – mówi.

Wasilij Zawadski nazwał nonsensem oskarżenia przeciwko Autuchowiczowi: „Próbują obwiniać innych za to, co sami robią”.

„Znając jego postać, myślę, że Nikołaj przejdzie do końca. Jedyne, co może na niego wpłynąć, to to, że pociąga go tak wielu ludzi, chociaż ci ludzie cierpią nie z powodu Nikołaja, ale z powodu bezprawia w kraju” – dodał. Zawadski.

„Złapanie rosyjskiego wojska i eliminacja Łukaszenki”

Członkowie „grupy Autuchowicza” zostali zatrzymani w grudniu 2020 r., proces w tej sprawie toczy się od 18 maja 2022 r. w budynku grodzieńskiego więzienia.

W doku jest 12 osób. Wśród nich 62-letni działacz z Baranowicz Władimir Gundar (nie ma lewej nogi), emeryt z rolniczego miasteczka Obuchowo w obwodzie grodzieńskim Galina Derbysz (walczy z rakiem) oraz rodzina prawosławnego księdza Siergieja Rezanowicza .

Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy członkowie grupy znali się przed aresztowaniem. Według fabuły prorządowego kanału telewizyjnego ONT, przez pewien czas w domu rodziny Rezanowiczów mieszkał Mikołaj Autuchowicz.

Córka Vladimira Gundara, Inga Stromskaya, mówi, że przed aresztowaniem jej ojciec nie znał osobiście żadnego z oskarżonych.

Wielu oskarżonych w tej sprawie zostało uznanych przez centrum praw człowieka Viasna za więźniów politycznych.

Mikalai Autukhovich i Galina Derbysh są przetrzymywani w wąskich szklanych klatkach jako szczególnie niebezpieczni przestępcy podczas sesji.

Procesem kieruje sędzia Maksim Filatov, który wcześniej skazał aktywistę Vitolda Ashuroka na pięć lat więzienia (w którym Asurok zmarł sześć miesięcy później w niejasnych okolicznościach).

Pomimo tego, że władze ogłaszają otwarcie tego sądu, według Ingi Stromskiej na przesłuchania mogą brać udział tylko dwoje krewnych wszystkich oskarżonych – pisali o tym obrońcy praw człowieka z Centrum Viasna. Proces jest relacjonowany przez państwowe media.

Stromskaya, która przybyła na rozprawę 31 maja, powiedziała BBC, że tylko ona i jej brat Ljubow Rezanowicz zostali wpuszczeni na salę sądową: „Córka Galiny Derbysz też przyszła, ale była trzecia i nie wpuszczono jej bez wyjaśnienia. ”

„Oskarżeni są wspaniali” – mówi Inga – „To ludzie niezłomni, ludzie honoru.

O co oskarżony jest „gang terrorystyczny” Autuchowicza?

W sumie oskarżonym jest 15 artykułów białoruskiego kodeksu karnego o różnej surowości, w tym pomoc w działalności terrorystycznej, spisek w celu przejęcia władzy państwowej i nielegalny import broni.

Główna osoba zaangażowana w sprawę karną, Mikalai Autuchovich, została oskarżona na podstawie 12 artykułów, z czego sześć za szczególnie poważne przestępstwa. Według jednego z artykułów Autuchowiczowi grozi kara śmierci.

Jak powiedział BBC krewny jednego z oskarżonych, przez ponad półtora roku bliscy zatrzymanych nie byli informowani o charakterze zarzutów – o szczegółach sprawy zaczęli mówić dopiero na rozprawie .

Według śledztwa oskarżeni pod wodzą Autuchowicza podpalili samochody i domy policjantów w obwodzie grodzieńskim – mówimy o co najmniej trzech takich epizodach.

W nocy 2 października 2020 r. członkowie grupy rzekomo przygotowali miksturę zapalającą, po czym oblali i podpalili samochód oraz parterowy budynek mieszkalny w Wołkowysku, należący do pracownika władz, wynika z akt oskarżenia.

23 maja oskarżonym w sprawie odczytano zarzuty. Do winy nie przyznali się Vladimir Gundar, Mikalai Autukhovich, Olga Mayorova i Galina Derbysh, reszta przyznała się do winy częściowo lub całkowicie.

29-letniemu oskarżonemu Antonowi Melcherowi postawiono tylko jeden zarzut – na podstawie artykułu o masowych zamieszkach. Odmówił prawnikowi i powiedział, że będzie się bronił.

Drugiego dnia spotkania prorządowa dziennikarka Ludmiła Gładkaja, która była obecna na rozprawie, zaczęła przedstawiać szczegóły oskarżenia na swoim kanale Telegram.

Jak pisze Gładkaja, na Ukrainie z inicjatywy Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony utworzono rzekomo ugrupowanie zbrojne, które miało pomóc „grupie Autuchowicza” w przymusowym przejęciu władzy, nie wyłączając „fizycznej eliminacja Łukaszenki”.

„Grupa Atuchowicza na polecenie ukraińskich służb specjalnych przygotowywała się do schwytania rosyjskich żołnierzy na terytorium Białorusi. Na tortury, do przekazywania otrzymanych od nich informacji” – pisze Gładkaja, prawdopodobnie odnosząc się do bieżących wydarzeń wokół wojny z Ukrainą. chociaż oskarżeni zostali zatrzymani na długo przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji.

„Zabrali kule i powiedzieli – idź, jak chcesz”

Według Ingi Stromskiej, córki baranowicza, działacza Władimira Gundara, o podpaleniu, o które później został oskarżony, dowiedział się z telewizji.

Vladimir Gundar został zatrzymany 30 grudnia 2020 r. W sprawie Autuchowicza postawiono mu zarzuty z dwóch artykułów: o utworzenie organizacji przestępczej i próbę przejęcia władzy państwowej w sposób niekonstytucyjny. Na mocy tych artykułów grozi mu do 22 lat więzienia.

prawa autorskie do zdjęćArchiwum Władysława Gundara

podpis pod zdjęciem,

Więzień polityczny Wołodymyr Gundar nie przyznał się do winy do żadnego z wniesionych przeciwko niemu artykułów

Obrońcy praw człowieka uznali Vladimira Gundara za więźnia politycznego.

Inga uważa, że jej ojciec (który został już skazany na trzy lata kolonii karnej za nieposłuszeństwo wobec funkcjonariusza organów ścigania – w czasie zatrzymania złamał telefon) może być zamieszany w tę sprawę za korespondencję z Mikołajem Autuchowiczem.

„Nie wiem, czy spotkali go osobiście, czy nie” — zauważa Inga. „Tata osobiście nie znał wszystkich pozostałych, którzy są teraz w doku i nigdy wcześniej go nie widzieli”.

Inga dodała też, że w czasie pobytu w areszcie śledczym jej ojciec był pod silną presją: m.in. pozbawiono go listów i spotkań, nie dali mu potrzebnego lekarstwa, nałożyli na niego karę komórka do mówienia po białorusku.

„Po jednym przesłuchaniu w KGB zabrali mu kule, założyli mu kajdanki na ręce za plecami i zmusili do wejścia do samochodu „jak chce”. Przez takie upokorzenie chcieli go zmusić do poddania się i zatrzymania się wierząc w siebie.”

Władimir Gundar nie przyznał się do winy do żadnego z wniesionych przeciwko niemu artykułów.

Metody prześladowań politycznych i handlu ludźmi

Według białoruskiego prawnika Michaiła Kiriluka, w sprawie Autuchowicza władze starają się zaszufladkować handel zakładnikami jako proces karny.

„Tutaj należy zwrócić uwagę na osobowość samego Autuchowicza” – mówi Kirilyuk – „Już został oskarżony z powodów politycznych i został zwolniony w wyniku sankcji USA i UE. zniesienie sankcji. Ta metoda została już przetestowana ostatnio”.

Kirilyuk zauważa też, że wbrew oświadczeniom władz nie można uznać, że rozprawa ta jest otwarta: obecni są tylko niektórzy krewni oskarżonego i państwowi propagandyści, choć stopień powagi oskarżenia przekracza skalę:

„Mówimy o poważnych artykułach, takich jak zdrada, terroryzm. W państwie prawa taki sąd powinien być jak najbardziej otwarty, kiedy wszystkie przemówienia, dowody i fakty są powielane przez media. Wtedy sędziowie podlegają uwagi i ponoszenia pewnej odpowiedzialności wobec społeczeństwa”.

*Według międzynarodowego indeksu praworządności (wskaźnik WJP Rule of Law) według stanu na 2021 r. Białoruś zajmuje 136 miejsce na 139 miejsc w skali określającej stopień, w jakim działania władz są prawnie ograniczone. Uzupełnieniem tego łańcucha są Nikaragua, Egipt i Wenezuela. W ciągu ostatnich pięciu lat Białoruś wykazuje niezmiennie niski wynik w tej skali . Po 2020 r. (kiedy w kraju odbyły się wybory prezydenckie) wskaźnik ten pogorszył się jeszcze bardziej .