Minister Falkov: Rosja zrezygnuje z systemu bolońskiego, ale studia licencjackie i magisterskie pozostaną. Czy to jest „unikalny model”?

Minister Falkov: Rosja zrezygnuje z systemu bolońskiego, ale studia licencjackie i magisterskie pozostaną. Czy to jest „unikalny model”?

02.06.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

broszury dotyczące programów studiów licencjackich

prawa autorskie do zdjęćAnton Novoderezhkin/TASS

Szef rosyjskiego Ministerstwa Edukacji i Nauki Walery Falkow mówił o tym, jak zmieni się model szkolnictwa wyższego w Rosji po rezygnacji z systemu bolońskiego. Według niego nie ma planów całkowitego porzucenia studiów licencjackich i magisterskich, ale liczba programów na tych poziomach zostanie zmniejszona, a liczba programów specjalistycznych, przeciwnie, zwiększona. Wydaje się, że przejście do „unikalnego” modelu edukacji rosyjskiej nie wymaga szczególnie radykalnych zmian.

„Do 2023 r. będziemy mieli zmianę proporcji w proporcji programów licencjackich, magisterskich i specjalistycznych. Wzrośnie liczba programów specjalistycznych, nieco zmniejszy się liczba programów licencjackich i magisterskich z powodu konsolidacji, wydaje nam się, że w tej części powinna być rozsądna równowaga” – powiedział Falkow po spotkaniu Rosyjskiego Związku Rektorów.

Jak zaznaczył minister, w ostatnich latach liczba programów specjalistycznych w Rosji spada i od 2016 roku spadła z 27 proc. do prawie 13 proc., „choć zapotrzebowanie na szkolenie specjalistów u specjalisty jest dość duże”.

O tym, że jeśli system boloński zostanie porzucony w Rosji, studia licencjackie i magisterskie nie zostaną zniesione, mówił wcześniej Falkow w rozmowie z Kommiersantem.

„Widzisz, nie mówimy o tym, że nagle odwołamy wszystko, z czym żyliśmy od ponad 20 lat, a wrócimy tylko do specjalności. Wcale. Będzie i licencjat i magister, – zapewnił.

Plany rezygnacji z systemu bolońskiego i wypracowania własnego „unikalnego” modelu szkolnictwa wyższego w rosyjskim Ministerstwie Edukacji i Nauki zaczęły mówić pod koniec maja. Jednocześnie w marcu służba prasowa resortu stwierdziła , że nie dyskutowano o odmowie udziału w procesie bolońskim w Rosji.

Elizaveta Podshivalova, rosyjski serwis BBC:

Kiedy w zeszłym tygodniu Walery Falkow nazwał system boloński żywą sceną, po tym nastąpiła burza radosnych komentarzy rosyjskich deputowanych, a Duma Państwowa natychmiast ogłosiła „rozpoczęcie prac nad wyjściem” Rosji. W efekcie powstało wrażenie, że pięcioletnie studia wyższe będą wracały do kraju z dnia na dzień, a wszystkie studia magisterskie zostaną zamknięte w celu jak najszybszej ochrony „interesów narodowych”. Jednocześnie kilku przedstawicieli uczelni, do których BBC zwróciło się z prośbą o wyjaśnienie, co to właściwie może oznaczać, odmówiło rozmowy, tłumacząc, że po prostu nie ma co komentować.

Dzisiejszy wywiad ministra Falkowa dla Kommiersantu i jego późniejsze wypowiedzi dla agencji informacyjnych sugerują, że za wielkimi słowami kryją się w rzeczywistości nie tak duże zmiany, choć mogą zrujnować życie studentów.

Ministerstwo Oświaty i Nauki z jednej strony potrafiło w odpowiednim momencie skorzystać z okazji, by przeciwstawić się Zachodowi, a z drugiej wydaje się, że obrało najmniej radykalną drogę, decydując się na walkę nie z System boloński, ale najbardziej stereotypowe wyobrażenia na jego temat.

Podpis wideo,

Rosja bez systemu bolońskiego? Co się stanie z edukacją

Z wywiadu Falkowa można było odnieść wrażenie, że w Rosji zaistniała straszna sytuacja, kiedy absolwenci kierunków humanistycznych mogą łatwo dostać się na studia magisterskie z energetyki i zaszkodzić gospodarce, a na wpół wykształceni kawalerowie co jakiś czas rujnują życie pracodawców z ich kiepskim wykształceniem. Jednak w rzeczywistości to wszystko nie wymagało interwencji ministerstwa, uczelnie i sami pracodawcy wykonali dobrą robotę, odsiewając kandydatów, których wykształcenie specjalistyczne wydawało im się niewystarczające.

Teraz Ministerstwo Edukacji i Nauki będzie miało kilka lat, żeby to zadziałało, co i tak zadziałało. Jedyny problem polega na tym, że każda, nawet najbardziej kosmetyczna zmiana w prawodawstwie doprowadzi do znacznej ilości papierkowej roboty, która ostatecznie spada na profesorów i pracowników uczelni. I na pewno nie poprawi to jakości edukacji.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: