Skandal na finale Ligi Mistrzów. Liverpool domaga się dochodzenia w sprawie paniki i „fałszywych biletów”

Skandal na finale Ligi Mistrzów. Liverpool domaga się dochodzenia w sprawie paniki i „fałszywych biletów”

29.05.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Kibice Liverpoolu

prawa autorskie do zdjęćPA Media

podpis pod zdjęciem,

Stampede przy wejściu do Stade de France

Liverpool Football Club wezwał UEFA do zbadania przyczyn zamieszania przy wejściu na stadion przed finałem Ligi Mistrzów w Paryżu.

Mecz pomiędzy Brytyjczykami a madryckim „Realem” rozpoczął się o 21:36 czasu lokalnego – pół godziny później niż planowano.

Potem mecz na Stade de France potoczył się bez zarzutu. Real Madryt pokonał Liverpool 1:0.

Jednak opóźnienie przed rozpoczęciem meczu pozostawiło nieprzyjemny posmak zarówno dla gospodarzy, jak i Brytyjczyków. Stało się tak dzięki temu, że według UEFA tysiące kibiców kupiło fałszywe bilety, a oni nie pracowali w bramkach.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Kibice Liverpoolu przy wejściu na stadion

Niewielka grupa fanów straciła cierpliwość i zaczęła wspinać się przez barierki bezpieczeństwa, a francuska policja użyła gazu łzawiącego.

„Mam astmę i zostałam zagazowana. Dwukrotnie” – powiedziała BBC cheerleaderka w średnim wieku.

Dziennikarz BBC Nick Parrot, który przyszedł na mecz z własnej inicjatywy, również powiedział, że gaz dostał na niego. „Pierwszy raz w życiu spryskano mnie gazem łzawiącym. Byłem już w finale Ligi Mistrzów, ale nigdy mi się to nie zdarzyło” – mówi dziennikarz.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Real Madryt pokonał Liverpool 1:0

Jednocześnie brytyjscy policjanci, którzy zostali wysłani do Paryża, aby pomóc w utrzymaniu porządku podczas meczu, informowali, że „większość brytyjskich kibiców zachowywała się wzorowo, przychodząc do bramek z wyprzedzeniem i ustawiając się w kolejce zgodnie z instrukcjami. ”

Obrońca Liverpoolu Andy Roberts w wywiadzie dla BBC nazwał organizację meczu kompletnym bałaganem, dodając, że jego przyjacielowi nie wpuszczono na stadion, ponieważ jego bilet był rzekomo fałszywy.

W tym samym czasie sam Roberts podarował ten bilet przyjacielowi: „Mogę zapewnić, że nie był fałszywy” – mówi gracz.

Kibice Liverpoolu stoją w obliczu „niemożliwych do zaakceptowania problemów”, a klub prosi o oficjalne dochodzenie w sprawie tego, co się stało.

UEFA obiecała rozpocząć śledztwo z francuską policją.

Francuska minister sportu Amélie Oudéa-Castera obwiniła Brytyjczyków, tweetując: „Próby włamań [na stadionie] i oszustwa tysięcy angielskich kibiców utrudniły pracę personelowi i policji, ale nie dotyczy to zwycięzców”.

Jak było na meczu

Real Madryt pokonał Liverpool 1:0 w finale Ligi Mistrzów na Stade de France w Paryżu.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Początkowo mecz miał się odbyć w Petersburgu, ale po rosyjskiej inwazji na Ukrainę miasto zostało pozbawione prawa do organizacji finału.

„Real” otworzył wynik w drugiej połowie – gola strzelił Vinicius Junior. „Liverpool” dużo atakował, niebezpieczne momenty tworzył napastnik brytyjskiego klubu Mohammed Salah, ale bramkarz Thibaut Courtois nie przegapił ani jednej piłki.

Real Madryt zdobył puchar po raz 14 w swojej historii. A pomocnik Luka Modric został pięciokrotnym zwycięzcą Ligi Mistrzów.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

„Z powodu spóźnienia kibiców start został przełożony” – czytamy na tablicy wyników. Według brytyjskiej policji fani przybyli wcześnie i zgodnie z oczekiwaniami ustawili się w kolejce.

Jeśli chodzi o opóźnienie w rozpoczęciu meczu, organizatorzy początkowo wskazywali na trudności w wpuszczaniu kibiców na Stade de France. Na tablicy wyników pojawił się napis: „Ze względu na spóźnienie kibiców na stadion start został przełożony. Szczegóły będą za maksymalnie 15 minut”.

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia ogromnych tłumów ustawiających się w kolejce, aby dostać się do środka.

Ian Byrne, poseł Partii Pracy z Liverpoolu, nazwał próby dostania się na stadion „jednym z najgorszych doświadczeń w moim życiu” i oskarżył UEFA o potworną organizację meczu i narażanie ludzi na niebezpieczeństwo.