Nowy pakiet pomocy dla Ukrainy: co mogą „Harpuny” i „Excaliburs”

Nowy pakiet pomocy dla Ukrainy: co mogą „Harpuny” i „Excaliburs”

29.05.2022 0 przez admin
  • Pavel Aksenov
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćDefense.gov

podpis pod zdjęciem,

Strzał z haubicy M777 w nocy podczas ćwiczeń w USA

Nacierające w Donbasie wojska rosyjskie poruszają się dość wolno, ale Siły Zbrojne Ukrainy nie zdołały powstrzymać ofensywy. Co więcej, w ostatnich dniach w rejonie miasta Siewierodonieck siły rosyjskie zagroziły okrążeniem jednostek ukraińskich. Ukraina potrzebuje zagranicznych dostaw broni, a napływ broni z zagranicy nabiera tempa.

W zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone zatwierdziły 40-miliardowy pakiet pomocy dla Ukrainy, z którego część zostanie wykorzystana bezpośrednio na dostawy broni, a część pośrednio zwiększy ich wielkość, na przykład poprzez rekompensaty dla tych krajów, które przekażą swoją broń do Ukraińcy.

Część wojskowo-techniczna pakietu obejmuje nie tylko dostawę broni, ale także szkolenie i kształcenie personelu, logistykę uzbrojenia i sprzętu wojskowego i wiele innych.

Ten pakiet, w przeciwieństwie do poprzednich, przeznaczony jest na dłuższy czas. Jak napisał w raporcie Mark Kanchian, starszy pracownik Centrum Międzynarodowych Studiów Strategicznych (CSIS) w Waszyngtonie, pomoc ta została obliczona w bieżącym roku podatkowym.

Jeśli jednak w pierwszym półtora miesiąca wojny wielkość samej pomocy wojskowej dla Ukrainy wynosiła około 30 mln USD dziennie, to w kwietniu wzrosła do 100 mln USD, a obecny pakiet przewiduje już 135 mln USD dziennie.

23 maja ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow rozmawiał ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Lloydem Austinem, informując go, jakiej broni Kijów obecnie najbardziej potrzebuje.

Część broni, którą Kijów chciałby otrzymać, już zaczyna napływać na Ukrainę.

„Harpuny” dla Odessy

Jedną z głównych wiadomości o dostawach broni na Ukrainę jest zamiar przekazania przez Danię Ukraińskiej Marynarki Wojennej rakiet przeciwokrętowych produkcji USA Harpoon. Lloyd Austin mówił o tym na briefingu po negocjacjach z Aleksiejem Reznikowem.

Minister nie sprecyzował, jaką konkretną modyfikację pocisków Dania przekaże Ukrainie. Harpoon to cała rodzina pocisków, wielokrotnie ulepszana. Jane’s Defense donosi, że prawdopodobnie będą to RGM 84L Block II.

podpis pod zdjęciem,

Harpoon powstał jako kompleks morski, ale na Ukrainę zostaną dostarczone mobilne jednostki lądowe

Ta modyfikacja Harpoona różni się tym, że może atakować nie tylko cele na pełnym morzu, ale także statki w pobliżu wybrzeża, a nawet cele naziemne.

Zazwyczaj pociski przeciwokrętowe, takie jak Harpoon lub ukraiński Neptun, które zatopiły krążownik Moskwa, wymagają wstępnego oznaczenia celu – współrzędne celu są przechowywane w ich komputerze pokładowym, a zbliżając się do niego pocisk jest naprowadzany za pomocą swojego radaru.

Taki radar dobrze widzi duży metalowy obiekt na pełnym morzu, ale już trudniej go wykryć na tle ziemi. Pociskom morskim jeszcze trudniej trafić małe cele naziemne – są one trudne do wykrycia na twardej powierzchni. Dlatego okręt wojenny jest bezpieczniejszy w porcie niż na morzu.

Ale Harpoon został zmodernizowany właśnie po to, by móc odróżnić duże statki od budynków portowych i wybrzeża w tle.

Oprócz ulepszonej głowicy naprowadzającej, ta modyfikacja Harpoona wykorzystuje nie tylko inercyjny system nawigacji (gdy rakieta leci „z pamięci”, skręcając w określonym punkcie swojej trajektorii), ale także odbiornik GPS.

Zasięg harpuna jest mniejszy niż ukraińskiego „Neptuna” – tylko 140 km na 280. Ale głowica jest zauważalnie potężniejsza – 221 kilogramów na 150 dla ukraińskiej rakiety.

NavalNews pisze, że według nich szkolenie personelu do zarządzania kompleksami przybrzeżnymi zajmie około 14 dni . Ten czas może wystarczyć na naukę wystrzeliwania rakiet, uważa publikacja, ale aby ukończyć pełny kurs, obejmujący konserwację, naukę rozpoznawania i naprawiania błędów itd., potrzebne są dodatkowe szkolenia.

Harpoon ma zostać rozmieszczony w rejonie Odessy w celu zniesienia rosyjskiej blokady ukraińskiego portu i uchronienia go przed próbami lądowania.

Jak zauważa NavalNews, po utracie krążownika Moskwa, który służył jako swego rodzaju „parasol obrony powietrznej” dla innych okrętów, rosyjskie siły morskie starają się trzymać bliżej wybrzeża Krymu.

Po pierwsze są tam osłonięte nadbrzeżnymi systemami obrony przeciwlotniczej, a po drugie samo wybrzeże chroni przed atakami przeciwokrętowych pocisków manewrujących, „oświetlając” ich głowice naprowadzające.

Czeskie śmigłowce i czołgi

Wśród ostatnich wpływów są śmigłowce szturmowe Mi-35 wysłane na Ukrainę przez Czechy.

Nie podano, ile śmigłowców otrzymały ukraińskie siły powietrzne, ale według publikacji Military Balance w 2021 r. w Czechach znajdowało się 17 Mi-24D i 10 Mi-35 (zmodernizowana wersja Mi-24).

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Mi-24 Czeskie Siły Powietrzne

Ukraina, według Military Balance, miała w 2021 r. 35 śmigłowców Mi-24. Ile z nich pozostało w chwili obecnej, nie jest znane. Obliczenie poziomu strat w warunkach aktywnych działań wojennych jest trudne.

Śmigłowce szturmowe są jednym z ważnych środków wsparcia sił lądowych we współczesnej wojnie. Trudno je zastąpić dronami, ponieważ mają więcej broni i mają więcej możliwości wyboru celów. Jednak w warunkach nasycenia wojsk systemami przeciwlotniczymi straty śmigłowców znacznie się zwiększają.

Na przykład, gdy wojska ukraińskie otrzymały sporo zagranicznych przenośnych i mobilnych systemów rakiet przeciwlotniczych, rosyjskie śmigłowce szturmowe poniosły duże straty i zaczęły działać znacznie ostrożniej niż na początku wojny, mimo że Rosja ma dużą zaletę w takich maszynach.

Wojska rosyjskie posiadają też sporo broni przeciwlotniczej, w tym pociski rakietowe i artyleryjskie Pantsir-S oraz inne mobilne instalacje, co znacznie komplikuje działania ukraińskiego lotnictwa taktycznego.

Według Austina Czechy również wysłały na Ukrainę czołgi i wyrzutnie rakiet.

Minister nie podał żadnych szczegółów, ale wcześniej Czechy dostarczyły Ukrainie kilkadziesiąt wyrzutni rakietowych RM-70 (zlokalizowana wersja radzieckiego BM-21 Grad) oraz czołgi T-72M1.

M777 – „inteligentny” czy prosty?

Wcześniej Stany Zjednoczone poinformowały o dostawie 90 haubic holowanych M777 na Ukrainę. Australia i Kanada obiecały wysłać 10 kolejnych.

obraz copyrightdefense.gov

podpis pod zdjęciem,

Haubice M777 przed wysyłką na Ukrainę

Kiedy jednak pojawiły się zdjęcia przygotowywanych do wysyłki haubic i ich pojawienia się na Ukrainie, wojskowi eksperci zwrócili uwagę na to, że na ich obudowach nie ma cyfrowych bloków, które są niezbędne do wystrzeliwania precyzyjnych pocisków.

Takie bloki – właściwie komputery pokładowe – uwzględniają nie tylko współrzędne haubicy, ale także prędkość początkową pocisku i wiele więcej. Ponadto posiadają bloki wymiany informacji, które przyspieszają proces naprowadzania. Bloki te wyglądają jak małe stalowe pudła montowane nad obudową lufy w jej środkowej części (kolejny blok znajduje się pod lufą i nie jest widoczny z boku).

Na filmie, który rozpowszechniało Ministerstwo Obrony Ukrainy, na haubicach M777 takich bloków nie ma.

Brak takich skrzynek spowodował, że wielu komentatorów stwierdziło, że ukraiński M777 nie będzie w stanie używać precyzyjnej amunicji korygującej, takiej jak M982 Excalibur.

Tymczasem na Telegramie pojawiło się wideo , rzekomo nakręcone na granicy polsko-ukraińskiej. Przedstawia traktory przewożące haubice M777 z zainstalowanymi urządzeniami elektronicznymi. W opisie filmu nie ma żadnych szczegółów.

Pociski precyzyjne

Nowy pakiet pomocowy dla Ukrainy obejmie 20 000 pocisków do haubic M777, które zostaną przekazane przez Kanadę. Nie podano, czy jest wśród nich amunicja precyzyjnie naprowadzana.

Pociski M982 Excalibur wykorzystują dwa nadmiarowe systemy nawigacji – GPS i inercyjny, który oblicza tor lotu od punktu strzału do celu. System inercyjny nie jest uzależniony od zewnętrznych źródeł informacji, takich jak sygnał satelity nawigacyjnego – uwzględnia jedynie trajektorię lotu pocisku.

W tym przypadku pocisk wykorzystuje składane „skrzydła”, które ułatwiają manewrowanie i zwiększają zasięg strzelania do 40 kilometrów. Odchylenie od celu M982 Excalibur nie przekracza pięciu metrów.

Rosyjski precyzyjny pocisk „Krasnopol”, który był używany na Ukrainie, wymaga zewnętrznego oznaczenia celu – jest wycelowany w „punkt” wiązki laserowej. Taki system, poza potrzebą dodatkowego oznaczenia celu, zależy również od warunków pogodowych – mgły, dymu i tak dalej.

Na jednym ze zdjęć, które trafiły do sieci społecznościowej, według autora, widać więcej dalekosiężnych i potężnych pocisków M795 i M549A1, które zostały dostarczone na Ukrainę. Jest to amunicja o zwiększonym zasięgu, a M795 ma również lepszą celność, ale mniej niż Excalibur.

Ukraina potrzebuje precyzyjnych pocisków, ponieważ artyleria stała się jednym z najważniejszych środków rażenia w działaniach wojennych. Rosja ma więcej systemów artyleryjskich, samobieżnych, holowanych, lufowych i odrzutowych. Siły Zbrojne Ukrainy starają się przeciwstawić jakość ilości. Ponadto Ukraińcy liczą na precyzyjne naprowadzanie pocisków, które zwiększą skuteczność ostrzału artyleryjskiego w starciu z liczniejszą artylerią rosyjską.

obraz copyrightdefense.gov

podpis pod zdjęciem,

Haubice zwykle strzelają po trajektorii na zawiasach, ich lufy patrzą w górę

Ślimak z wkładem

Ukraina nie otrzymuje całej broni, jaką chciałaby otrzymać.

Tak więc nadal nie ma pewności co do dostaw amerykańskich systemów rakietowych dalekiego zasięgu wielokrotnego startu. Podobnie jak w przypadku artylerii armatniej, dla Sił Zbrojnych Ukrainy bardzo ważna jest przewaga zasięgu.

Dlatego Ukraina spodziewa się otrzymać wyrzutnie rakietowe M142 HIMARS, które mogą strzelać na odległość do 300 km oraz M270 MLRS o zasięgu do 80 km.

5 maja Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Walery Załużny napisał na swoim Facebooku , że takie systemy są niezwykle ważne dla Sił Zbrojnych Ukrainy.

Jak poinformował 18 maja Politico, powołując się na anonimowe źródło w administracji prezydenta USA, Waszyngton tak naprawdę nie chce przenosić tak potężnych systemów do Kijowa. Źródło tłumaczyło to tym, że lepiej dać Ukraińcom więcej haubic i pocisków M777 niż niewielką liczbę wyrzutni rakiet dalekiego zasięgu.

Według publikacji w Waszyngtonie obawiają się, że przekazanie tak potężnej broni doprowadzi do eskalacji konfliktu.

Te pociski o zasięgu 185 kilometrów i 125-kilogramowej głowicy są zbudowane nieco inaczej niż Harpoon. Ich system naprowadzania wykorzystuje czujnik podczerwieni i bazę danych celów w komputerze pokładowym. Dzięki tej opcji NSM może atakować cele nie tylko na morzu, ale także na tle wybrzeża czy na powierzchni ziemi. Dodatkowo pocisk manewruje podczas zbliżania się do celu, aby utrudnić zestrzelenie.

Podczas przygotowywania 40-miliardowego pakietu pomocowego dla Ukrainy w amerykańskiej prasie szeroko dyskutowano o możliwości dostarczenia Ukrainie przeciwlotniczych systemów rakietowych Patriot. Są to systemy obrony powietrznej dalekiego zasięgu zdolne do uderzania w pociski balistyczne, manewrujące, a także w samoloty wojskowe. Szczegóły tych planów, w tym liczba systemów obrony przeciwlotniczej, nie są dostępne w otwartych źródłach.

Wreszcie nie rozwiązano kwestii dostaw ciężkiej broni z Niemiec. Jak wcześniej informowaliśmy, Berlin zamierzał przenieść do Kijowa siedem samobieżnych systemów artyleryjskich PzH 2000 (pięć kolejnych zostanie przekazanych przez Holandię), a także 70 przeciwlotniczych systemów artyleryjskich Gepard na podwoziu czołgu Leopard 1. Ponadto Według niemieckiej prasy, Rheinmetall zwrócił się do rządu z propozycją przekazania na Ukrainę 88 czołgów Leopard-1A5, a także około stu bojowych wozów piechoty Marder.

Według UNIAN, wojsko ukraińskie jest już szkolone w Niemczech do obsługi dział samobieżnych PzH 2000. 20 maja niemiecki minister obrony ogłosił, że na Ukrainę przybędą też czołgi przeciwlotnicze Gepard, ale tylko 15 jednostek i tylko w Lipiec.

Problem z „Leopardami” i „Marderami” nie został jeszcze rozwiązany. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba powiedział na marginesie forum w Davos, że uważa dostawę bojowych wozów piechoty za całkiem prawdopodobną, podczas gdy czołgi są bardziej marzy.

Inny dyplomata, ambasador Ukrainy w Niemczech, Andrij Melnyk, zamieścił na Twitterze zdjęcie ślimaka niosącego jeden nabój i podpisał je: „Niemiecka broń dla Ukrainy jest w drodze”. Według Melnika otrzymał to zdjęcie w wiadomości od członka rządu z Kijowa.

prawa autorskie do zdjęćAlamy

Abyś mógł nadal otrzymywać wiadomości BBC – zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: