Moderatorzy na Instagramie: irańskie agencje wywiadowcze próbowały nas przekupić

Moderatorzy na Instagramie: irańskie agencje wywiadowcze próbowały nas przekupić

29.05.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Protesty w Iranie w maju 2022 r.
podpis pod zdjęciem,

W zeszłym tygodniu w kilku irańskich prowincjach wybuchły protesty po decyzji rządu o obniżeniu dopłat do żywności.

Irańskie służby specjalne próbowały przekupić moderatorów publikacji na Instagramie, aby usunęli z portalu społecznościowego strony działaczy i dziennikarzy, którzy sprzeciwiają się reżimowi. BBC dowiedziało się o tym od dwóch osób, które moderowały Instagram w języku farsi.

„Zaoferowano mi 5-10 tysięcy euro, jeśli zgodzę się usunąć czyjś blog. W szczególności bardzo chcieli pozbyć się konta Masiha Alinejada” – powiedział jeden z rozmówców BBC, już były moderator.

Alinejaj jest znanym amerykańskim dziennikarzem pochodzenia irańskiego. Zeszłego lata władze USA oskarżyły irańskie agencje wywiadowcze o próbę porwania jej i przewiezienia do kraju trzeciego. Iran zaprzecza, jakoby planowali porwanie.

Zdaniem obu moderatorów wśród ich kolegów byli tacy, którzy w swojej pracy przejawiali prorządowe nastroje, choć teoretycznie osoby w tym zawodzie powinny zachować neutralność.

Obaj rozmówcy BBC rozmawiali z dziennikarzami pod warunkiem zachowania anonimowości. Jeden z nich jest byłym pracownikiem Telus International, drugi nadal tam pracuje.

Firma ta świadczy niezależne usługi moderacji. Jej pracownicy zajmują się wiadomościami i skargami od użytkowników Facebooka i Instagrama, przestrzegając regulaminów tych sieci społecznościowych.

Rozmówcy BBC zdecydowali się udzielić nam wywiadu z powodu protestów antyrządowych, które w maju przetoczyły się przez kilka prowincji Iranu. Wielu użytkowników zauważyło, że posty o tych niepokojach na Instagramie w tajemniczy sposób zniknęły.

Obaj moderatorzy twierdzą, że dzieje się tak dlatego, że ich koledzy usuwają te wpisy z powodu poglądów prorządowych. Zarówno właściciel Instagrama, Meta Platforms, jak i Telus International, uważają te oskarżenia za bezpodstawne.

Publikacje protestacyjne

Początkowo obecne protesty w Iranie rozpoczęły się, ponieważ władze obniżyły dotacje na podstawowe artykuły spożywcze, a ich ceny gwałtownie wzrosły. Ale wiece wkrótce nabrały wymiaru politycznego, z krytyką ajatollaha Alego Chameneiego i prezydenta Ebrahima Raisi.

Siły bezpieczeństwa zaczęły ostro rozprawiać się z protestującymi – według niepotwierdzonych doniesień zginęło co najmniej pięć osób.

Oficjalne media państwowe nie relacjonowały tych protestów, ale użytkownicy Instagrama zaczęli aktywnie o nich relacjonować, zamieszczając zdjęcia i filmy.

podpis pod zdjęciem,

Jednym z powodów usunięcia stanowisk mogą być zawarte w nich życzenia śmierci dla najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.

Potem coraz częściej zaczęli zwracać uwagę na to, że znikały zdjęcia i filmy z ich publikacji.

Jedna ze skarg pochodziła od autorów bloga 1500tasvir („1500 obrazów”) prowadzonego przez opozycyjną grupę aktywistów. W czwartek napisali na Twitterze, że Instagram ograniczył dostęp do ich fotobloga i wyjaśnili, że robi to „w celu ochrony naszej społeczności”.

Autorzy 1500tasvir stwierdzili, że jest to niezrozumiałe i że Irańczycy mogą utrzymywać kontakt z resztą świata tylko za pośrednictwem sieci społecznościowych. Zwłaszcza tych, którzy mieszkają w małych miasteczkach i wsiach.

Instagram działa w interesie irańskiej dyktatury” – powiedzieli autorzy bloga.

Jak moderatorzy usuwają treści

Były moderator, z którym rozmawiała BBC, powiedział, że „osobiście znał kolegów, którzy wspierają irański reżim i otrzymał od niego instrukcje w pracy”.

„Moderator może usunąć zgłoszony post bez żadnych poważnych konsekwencji dla siebie” – wyjaśnia – „Jeśli audytor zauważy, najpoważniejszą rzeczą, jaka może się wydarzyć, jest to, że wskaźnik dokładności spadnie o jeden do dwóch procent”.

Przedstawiciele Telus International, pracodawcy moderatorów, powiedzieli BBC, że uważają, że zarzuty nie są wystarczająco uzasadnione, ale traktują je poważnie i wszczęli wewnętrzne dochodzenie.

„Firma nie ma i nie miała żadnych powiązań z władzami Iranu. Mamy procedury, które uniemożliwiają moderatorom działanie zgodnie z osobistymi lub politycznymi poglądami” – podała firma w oświadczeniu.

Rzecznik Meta Platforms powiedział BBC: „Nie widzimy dowodów na te twierdzenia. Nasi moderatorzy usuwają [tylko] treści, które naruszają nasze zasady”.

„Zasady te są szczegółowo określone – w szczególności po to, aby moderatorzy nie mieli swobody interpretowania ich w tym czy innym kierunku. Decyzje moderatorów są regularnie sprawdzane przez audytorów” – podkreśla Meta Platforms.

Jednak moderatorzy, z którymi rozmawiała BBC, powiedzieli, że audytorzy dwukrotnie sprawdzili tylko około 10 procent ich decyzji.

precedens na Ukrainie

Mahsa Alimardangi jest specjalistą w Oxford Internet Institute, który bada stan rzeczy w zakresie wolności słowa i dostępu do informacji w Iranie. Kiedy w lipcu 2021 r. w południowo-zachodnim Iranie wybuchły protesty dotyczące niedoboru wody, udokumentowała ponad 200 usunięć na Instagramie.

„Istniał wyraźny problem polegający na tym, że takie publikacje nieuchronnie zawierały plakaty lub hasła, takie jak „Śmierć dyktatorowi” lub „Śmierć Chameneiemu”, które były sprzeczne z zasadami Meta dotyczącymi mowy nienawiści i podżegania do przemocy”.

Następnie, po otrzymaniu wielu skarg, Meta tymczasowo zezwoliła na publikację takich postów.

prawa autorskie do zdjęćSOPA Images

Ale w związku z obecnymi protestami w Iranie nie nastąpiły żadne takie ustępstwa. „Prawdopodobnie z powodu konsekwencji, które spadły na firmę, gdy zrobiła to samo po rosyjskiej inwazji na Ukrainę”, mówi Alimardangi.

W marcu Roskomnadzor zablokował Instagram w Rosji z powodu „wezwania do przemocy” wobec rosyjskiego wojska.

Stało się to po tym, jak Meta tymczasowo pozwoliła użytkownikom w niektórych krajach życzyć śmierci i wszelkiego rodzaju zła prezydentowi Putinowi i żołnierzom z Rosji.

Wśród osób zaniepokojonych tą decyzją znaleźli się członkowie Komitetu Praw Człowieka ONZ, którzy obawiają się, że zatarcie zasad może doprowadzić do internetowej nienawiści do Rosjan w ogóle.