„Mam dość życia w piwnicy z dziećmi”. Mieszkaniec przygranicznej wsi obwodu kurskiego domaga się ochrony przed ostrzałem ze strony Putina

„Mam dość życia w piwnicy z dziećmi”. Mieszkaniec przygranicznej wsi obwodu kurskiego domaga się ochrony przed ostrzałem ze strony Putina

28.05.2022 0 przez admin
  • Natalia Zotowa
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćGubernator Starowoit/Telegram

Zmęczony ukrywaniem się w piwnicy przed ostrzałem, mieszkaniec przygranicznej wsi Tetkino w obwodzie kurskim postanowił nagrać wiadomość wideo do prezydenta Putina. Jednocześnie, jak powiedziała BBC Oksana Arisheva, wspierała i nadal wspiera samą wojnę Rosji z Ukrainą. Funkcjonariusze FSB odwiedzili już prezydenta, który nagrał przekaz wideo.

Od 17 maja rosyjskie media donoszą o ostrzale obszarów obwodu kurskiego graniczącego z Ukrainą.

Wieś Tetkino znajduje się w pobliżu granicy z regionem Sumy Ukrainy. 19 maja w wyniku ostrzału gorzelni we wsi zginął cywil, a drugi został ranny.

Rankiem 21 maja, według rosyjskich agencji prasowych, wieś była przez długi czas ostrzeliwana z moździerzy, uszkodzonych zostało 30 domów, a także budynki gorzelni i cukrowni. Gubernator obwodu kurskiego Roman Starowoit każdorazowo podkreśla, że ataki przeprowadzane są ze strony Ukrainy.

Strona ukraińska nie skomentowała wypowiedzi Starowoita. Ale 19 maja szef administracji regionalnej Sumy, Dmitrij Żywicki, powiedział, że na obszarze położonym niedaleko Tetkina w pobliżu ukraińskiego miasta Belopolye ostrzał z samobieżnych stanowisk artyleryjskich i broni strzeleckiej został przeprowadzony z terytorium Rosji i trwał, według Żywickiego, „prawie pół godziny”.

Według Żywickiego ostrzał z Rosji tego wieczoru objął całą granicę regionu Sumy.

W warunkach wojny BBC nie może szybko zweryfikować oświadczeń stron konfliktu .

Atak moździerzowy 21 maja był ostatnią kroplą wody dla mieszkanki Tetkina Oksany Arishevy. Wcześniej ona i jej dwójka dzieci – siedem i dziewięć lat – regularnie ukrywała się w piwnicy pod letnią kuchnią, mając nadzieję, że będzie chronił.

Po dowiedzeniu się o zniszczeniach spowodowanych tym ostrzałem Oksana przestała wierzyć w betonowy dach swojej piwnicy i postanowiła nagrać wiadomość wideo do prezydenta Władimira Putina. Jednocześnie, jak powiedziała BBC, wspierała i nadal wspiera samą wojnę Rosji z Ukrainą.

„Postanowiłem iść na całość”

„Proszę o zapewnienie zamkniętego nieba i bezpiecznego życia na terenach przygranicznych, ponieważ mam dość życia w piwnicy jako dzieci lub gdzieś ciągle wyjeżdżając” – mówi żądająco Oksana Arisheva w krótkim wideo , odnosząc się do prezydenta Putina. Tak jak wszyscy mieszkańcy terytoriów przygranicznych. Nie każdy ma solidną piwnicę lub możliwość gdzieś pojechać.”

W ciągu kilku godzin wideo zostało rozrzucone wśród grup i publiczności w regionie Kurska. Już następnego dnia, 22 maja, w lokalnej grupie wiejskiej na Vkontakte pojawił się zbiorowy apel do Putina. Grupa wezwała do podpisania referatu w miejscowym „Magnecie” i „Piateroczka”.

Oksana Arisheva powiedziała BBC, że pomysł zwrócenia się do władz był wielokrotnie dyskutowany w lokalnej publiczności, ale nikt nie odważył się na coś zrobić. Cieszy się, że swoim przykładem popchnęła współmieszkańców do działania.

To prawda, że wideo Oksany, które wkrótce rozprzestrzeniło się na grupy, zaczęło być usuwane. „Zdenerwowałam się i zdecydowałam: dlaczego mam to zakończyć? Niech to dotrze do prezydenta, niech się to drukuje wszędzie w gazetach. Potrzebuję pomocy i wsparcia” – mówi kobieta, że postanowiła „iść do końca”. Dlatego chętnie rozmawia z dziennikarzami – w przeciwieństwie do innych mieszkańców wsi.

Oksana otrzymała już pierwszą odpowiedź na swój apel: według niej tego samego dnia przybyli do niej funkcjonariusze FSB.

„Myślałem, że mnie ukarają, będą mi grozić, ale nie, po prostu zapytali, czego chcę. Powiedziałem, że chcę ochrony, chcę dużo sprzętu wojskowego i to nie tylko w naszej wiosce, ale także w innych osiedli” – powiedziała. „Długo mnie o wszystko pytali, zabrali mnie na osobistą rozmowę. Mówili: słuchaliśmy was, postaramy się pomóc”.

„Niech przynajmniej nałożą żelazne tarcze na wioskę”

24 lutego – pierwszego dnia, jak to określił prezydent Putin, „specjalnej operacji wojskowej mającej na celu wyzwolenie Donbasu” – mieszkańcy Tetkin obudzili się i ujrzeli konwój sprzętu wojskowego przemieszczający się przez wioskę.

„Poszli do sklepów, dawaliśmy im telefony, żeby mogli zadzwonić do swoich bliskich. Kiedy kolumna poszła pierwszego dnia – duża i długa – dawaliśmy im za darmo papierosy, podgrzaną herbatę. Wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni z wojska ”, opisuje to Oksana, dodając jednak, że miała „załamanie nerwowe” na widok tylu czołgów – widziała je wcześniej tylko na paradzie.

Przeloty samolotów wojskowych nad wioską również początkowo przerażały Oksanę, zwłaszcza w nocy. Ostrzał nie rozpoczął się od razu, ale w kwietniu , około dwa miesiące po rozpoczęciu wojny. A według Oksany od tego czasu sytuacja się pogarsza.

„Nie obchodzi mnie, czym zakryją niebo, [niech] przynajmniej nałożymy żelazne tarcze na wioskę” – wyjaśniła ze złością Arisheva BBC BBC. „Kiedy wcześniej był ostrzał, nasze wojsko zareagowało natychmiast, nawet zestrzelone lecące na nas pociski.w czwartek i wcześniej strzelali do nas z granatników przez ponad godzinę, nasi w ogóle nie walczyli, nie dali odwetu.Nauczyliśmy się już po dźwiękach rozróżniać kto strzelali skąd i gdzie. A w końcu trzy czy cztery razy trafili z Gradowa. Potem bitwa się skończyła, wszystko było cicho.

Oksana chce przywieźć na granicę więcej rosyjskich żołnierzy i sprzętu, a oni odpowiedzą ogniem.

„Uwolnij Donbas od nazistów”

Zapytana, dlaczego prosi o sprzęt wojskowy, a nie o rozejm czy zaprzestanie walk, Arisheva odpowiada: „Jeśli chodzi o rozejm, to nie ja mam decydować, tylko nasz prezydent. rozejm, dopóki nie zakończy tego, co zaplanował. Dopóki nie dokona całkowitej czystki z tych nazistów.

Oksana Arisheva nie ma wątpliwości co do potrzeby „operacji wojskowej”. Powtarza propagandowy język państwowych kanałów telewizyjnych: „Musimy wyzwolić Donieck i Donbas od tych nazistów… Dopóki nie zostaną zniszczone, operacja specjalna nie zatrzyma się i słusznie. Bo zwykli cywile na Ukrainie nie powinni cierpieć”.

Ochrona ludności Ukrainy przed „nazistami” i „ludobójstwem” jest jednym z głównych uzasadnień wojny w rosyjskiej propagandzie. 24 lutego, ogłaszając początek inwazji, prezydent Putin mówił o potrzebie „denazyfikacji” Ukrainy.

BBC już szczegółowo wyjaśniło, co jest nie tak z tezą, że Ukraina jest pod rządami „nazistów”, a ponad 150 naukowców z różnych instytucji badających ludobójstwo i nazizm stwierdziło, że retoryka władz rosyjskich nie jest poparta faktami.

Według rosyjskiego wydania RBC około 1400 ukraińskich uchodźców znajduje się w obwodzie kurskim. „Niech wyzdrowieją, o ile nie przeprowadzają tu żadnych zamachów terrorystycznych. W przeciwnym razie niech żyją w pokoju, wszyscy też są ludźmi” – mówi Oksana o uchodźcach.

W grupie Vkontakte Tetkina reklamy sprzedaży ziemniaków i świń przeplatają się ze sporem o to, czy grupa powinna być zamknięta dla osób postronnych. „Khokhlobots” (czyli wyrażający proukraińskie stanowisko) już w nim zauważono, a ich komentarze zostały usunięte.

– Myślałeś, że zabijanie innych jest w porządku, ale nie ciebie? – pyta np. w komentarzach użytkownik o wyraźnie fałszywej nazwie. Wielu członków grupy upiera się, że nie trzeba jej zamykać – bo wtedy ich prośby nie staną się publiczne i nie dotrą na „szczyt”.

Żaden z członków zespołu nie chciał rozmawiać z BBC.

Oksana Arisheva nie otrzymała żadnej oficjalnej odpowiedzi na swój apel. Ona i jej dzieci tymczasowo wyjechały do Kurska, z dala od granicy. A ostrzał regionu Kurska trwa. 26 maja gubernator Starowoit poinformował, że nauczyciel został ranny we wsi Worobża przez potłuczone szkło.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: