Armia rosyjska rozwija ofensywę w Donbasie, Siewierodonieckowi grozi okrążenie

Armia rosyjska rozwija ofensywę w Donbasie, Siewierodonieckowi grozi okrążenie

24.05.2022 0 przez admin
  • Ilya Abishev, Pavel Aksenov
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

W Donbasie zauważalnie wzrosła aktywność armii rosyjskiej. Uderza w wielu kierunkach, szturmując kolejne osady i coraz częściej udaje mu się je uchwycić, a coraz bardziej niepokojące są doniesienia ukraińskiego Sztabu Generalnego. W wyniku natarcia wojsk rosyjskich powstaje groźba okrążenia oddziałów ukraińskich w rejonie Siewierodoniecka i Łysiczańska.

Rozpoczął się szturm na miasto Liman na północy obwodu donieckiego, połowę miasta zajęły oddziały rosyjskie, powiedział we wtorek wieczorem Denis Pushilin, szef samozwańczej DRL. Raporty o rozpoczęciu ofensywy na Limanie napłynęły dzień wcześniej.

We wtorek rano wyszło na jaw, że rosyjskie wojska i siły „ludowej milicji” DRL zajęły miasto Swietłodarsk i zawiesiły rosyjską flagę nad budynkiem lokalnej administracji. Swietłodarsk, z przedwojenną populacją 11 000 osób, znajduje się w okręgu Bachmut, 28 kilometrów na południowy wschód od centrum regionu.

Brytyjski wywiad w swoim porannym raporcie poinformował, że rosyjskie jednostki powoli zbliżają się do siebie, aby okrążyć Siewierodonieck i Łysiczańsk. Według niej między północnym a południowym krańcem potencjalnych „obcęgów” – tylko około 25 kilometrów.

Ukraiński Sztab Generalny informuje też o zagrożeniu dla Siewierodoniecka i Łysiczańska: według jego informacji nieprzyjaciel przygotowuje się do wypchnięcia rzeki Siewierskij Doniec na wschód od aglomeracji, ściągając tam artylerię rakietową i armatnią.

Na południe rosyjskie jednostki zmierzają w kierunku Bachmuta i dotarły już do autostrady łączącej to miasto z Siewierodonieckiem. Zaopatruje ukraińską grupę w Siewierodoniecku i Łysychańsku.

Co się dzieje w Donbasie?

Armia rosyjska próbuje otoczyć zgrupowanie Sił Zbrojnych Ukrainy. Sądząc po linii frontu i nadchodzących doniesieniach o walkach, Rosja do niedawna próbowała stworzyć rodzaj podwójnego okrążenia. Tam linia frontu jest zakrzywiona łukiem, który najpierw biegnie z Izjum na wschód za Jampolem, potem skręca na południe w rejonie Rubiżnoje, okrąża Siewierodonieck i Łysiczańsk, a następnie kieruje się na południowy zachód przez Popasnaję i Gorłowkę do Doniecka.

Dwie półki skalne – w rejonie Izyum na południu iw pobliżu Gorłówki w kierunku północno-zachodnim – skierowane są do dużego ośrodka przemysłowego Donbasu Kramatorsk. Pokazują, że rosyjskie dowództwo przynajmniej miało plan, aby spróbować okrążyć duże zgrupowanie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Ostatnio jednak meldunki o bitwach napływały z dwóch innych małych półek skalnych – w rejonie Jampola na północy półkola i Popasnej na południu. Skierowane są do dwóch dużych miast, przez które przebiegają duże drogi: na północy, przez Jampol, prowadzona jest ofensywa w kierunku Słowiańska, od Popasny w kierunku Bachmuta. Te dwa miasta są połączone autostradą M03. Według Sztabu Generalnego Ukrainy 23 maja wojska rosyjskie próbują przebić się do Bachmuta, ale na razie bezskutecznie.

Od strony półki północnej, gdzie według ukraińskiego Sztabu Generalnego Rosja przygotowywała ofensywę na Jampol i Siewiersk i gdzie wojska musiałyby forsować rzekę Seversky Doniec, według najnowszych danych nie ma postępu wojsk . Rzeka przepływa między tymi dwoma miastami. Wyraźne linie, po których wojska rosyjskie poruszałyby się na obrzeżach wystającego, są niemożliwe do zbudowania ze względu na dość wolne tempo, zmieniające się kierunki i małą intensywność ofensywy.

Wreszcie innym kierunkiem, w którym wojska rosyjskie próbują atakować, jest rejon Siewierodoniecka i Łysiczańska. Te dwie osady to właściwie jedno miasto. I to jest skrajny punkt łuku Donbasu. Tam wojska rosyjskie kontynuują natarcie i ten wysiłek w kierunku południowo-zachodnim musiałby wypchnąć jednostki ukraińskie.

Jednak marszu wojsk rosyjskich nie można nazwać udanym i szybkim. Trudności są również z przeprawą przez Doniec Siewierski, gdzie wcześniej, próbując przeprawić się przez wojska rosyjskie, straciły dużą ilość siły roboczej i sprzętu.

Co może zrobić armia ukraińska?

W obecnej sytuacji Siły Zbrojne Ukrainy mają dwie główne opcje działania. Pierwszym z nich jest opuszczenie Siewierodoniecka wraz z Lisiczanskiem i wycofanie się z bitwami straży tylnej na południowy zachód, wzmacniając obronę na linii Werchniekamenka – Bachmut.

Doprowadzi to do utraty ostatnich dużych osad na terenie obwodu ługańskiego, ale pozwoli na utrzymanie silnego ugrupowania, które obecnie zajmuje się obroną Siewierodoniecka i Łysyczańska oraz zatrzymanie lub przynajmniej opóźnienie marszu wojsk rosyjskich. posuwając się od przyczółka w Popasnej.

Drugą opcją jest próba skontrowania nacierających grup rosyjskich poprzez wprowadzenie do bitwy rezerw. Ukraina ich ma, ale do tej pory starała się, jeśli to możliwe, nie rzucać ich od razu do walki, ale przeprowadzać stopniową, zaplanowaną rotację z jednostkami na linii frontu.

Ta opcja jest niebezpieczna, ponieważ jeśli nie uda się powstrzymać ofensywy sił rosyjskich, można zostać bez rezerw i skazać grupę w aglomeracji Siewierodonieck-Lisiczansk na okrążenie. Ponadto nadmierna koncentracja wojsk w warunkach współczesnej wojny niesie ze sobą poważne zagrożenia – armia rosyjska wciąż dysponuje dużą ilością broni ogniowej.

Trzecią opcją jest kontynuowanie obrony Siewierodoniecka i Lisiczanki, niezależnie od natarcia wojsk rosyjskich, przekształcając je w miasta-fortece. Ale taki krok ma sens tylko wtedy, gdy ukraińskie dowództwo jest przekonane, że w niedalekiej przyszłości będzie w stanie odblokować oblężone jednostki.

Co spowodowało sukces wojsk rosyjskich?

Po serii niepowodzeń w pierwszej fazie wojny rosyjski sztab generalny porzucił „napoleońskie” plany szybkiego zajęcia dużych miast i rozległych terytoriów i skupił się na bardziej pragmatycznych celach. Jako główną wybrano okupację całego terytorium obwodów ługańskiego i donieckiego.

To prawda, że to porozumienie też nie przyszło od razu – początkowo planowano okrążyć w Donbasie całe ugrupowanie ukraińskie, potem połowę, ale po bezowocnych próbach przebicia się przez ukraińskie umocnienia zadania zawęziły się jeszcze bardziej.

Ale to właśnie ta strategia – systematyczna ofensywa na stosunkowo niewielkim odcinku frontu – dała armii rosyjskiej szansę na zrealizowanie swojej przewagi liczebnej i sprzętowej. Ze względu na przewagę liczebną jednostki rosyjskie mogą atakować wroga na całej linii kontaktu, co utrudnia mu przerzucanie sił i sprzętu z jednego sektora do drugiego i przejście do kontrofensywy.

Posuwanie się po szerokim froncie, a nie w klinach pancernych, jak miało to miejsce na początku wojny, pozwala uzyskać niezawodną kontrolę nad okupowanymi terytoriami, ułatwia logistykę i chroni tyły. Jeśli w pierwszym miesiącu rosyjskiej inwazji ukraińskie grupy dywersyjno-rozpoznawcze rozbijały jedna po drugiej kolumny zaopatrzeniowe, pozostawiając batalionowe grupy taktyczne, które przebiły się bez paliwa i amunicji, to teraz taka taktyka już nie działa.

Powoli i tocząc ciężką walkę, wgryzając się w ukraińskie umocnienia, wojskom rosyjskim udaje się stworzyć zagrożenie małych „kotłów” na sąsiednich terenach, zmuszając armię ukraińską do wycofania wojsk z dobrze ufortyfikowanych pozycji i zajęcia nowych.

Do pewnego momentu taki stan rzeczy generalnie odpowiadał ukraińskiemu dowództwu – nacierające wojska stawiały czoła upartemu oporowi i poniosły duże straty, terytorium oddane wrogowi było znikome i właściwie nie zmieniało sytuacji na polu bitwy, czas został wygrany na dozbrojenie armia i gromadzenie rezerw.

Ale teraz pozycja wojsk ukraińskich na wschodzie kraju wydaje się trudna. Wraz z nadejściem armii rosyjskiej półka Siewierodoniecka staje się zagrożona i skoncentrowane są tam bardzo gotowe do walki jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy, których Ukraina nie może ryzykować. Niepokojąca sytuacja dla armii ukraińskiej rozwija się w rejonie Limana na zachód od Siewierodoniecka, a na południowej flance w pobliżu Swietłodarska – również istnieje groźba okrążenia.

Jest oczywiste, że w najbliższym czasie ukraiński Sztab Generalny podejmie poważne decyzje, w wyniku których mapa działań wojennych na kierunku Siewierodoniecka ulegnie znaczącym zmianom.

prawa autorskie do zdjęćAlamy

Abyś mógł nadal otrzymywać wiadomości BBC – zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: