Sąd w Kijowie skazał rosyjskich wojskowych Shishimarin na dożywocie

Sąd w Kijowie skazał rosyjskich wojskowych Shishimarin na dożywocie

23.05.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Shishimarin

prawa autorskie do zdjęćAFP przez Getty Images

podpis pod zdjęciem,

Vadim Shishimarin w sądzie

Sąd Solomenski w Kijowie skazał na dożywocie uwięzionego sierżanta Vadima Shishimarina, oskarżonego o zabicie cywila na Sumach. To pierwszy rosyjski żołnierz, który stanął przed sądem ukraińskim od początku inwazji.

Ogłoszenie wyroku zajęło niecałą godzinę. Sędzia uznał Shishimarina za winnego i skazał go na dożywocie, donosi korespondent BBC z sądu. Sierżant był sądzony z artykułu „Naruszenie praw i zwyczajów wojennych” (część 2 artykułu 438 Kodeksu Karnego Ukrainy).

Shishimarin, 21 lat, jest pierwszym rosyjskim żołnierzem, który stanął przed sądem pod zarzutem zbrodni wojennych od czasu inwazji na Ukrainę. Shishimarin został oskarżony o zamordowanie 62-letniego mieszkańca wsi Chupakhovka Aleksandra Szelipowa. Już na pierwszym posiedzeniu sądu sierżant przyznał się do winy.

Proces trwał tylko tydzień.

Wydarzenia, które miały miejsce 28 lutego, według prokuratury rozwinęły się w następujący sposób: niedaleko wsi Grinchenkove ukraińskie wojsko rozbiło konwój, w którym znajdował się Shishimarin, po czym wraz z czterema innymi rosyjskimi wojskowymi zdobyli samochód jednego ludności cywilnej i skierował ją w stronę granicy.

podpis pod zdjęciem,

Vadim Shishimarin w sądzie

Po drodze widzieli Szelipowa rozmawiającego przez telefon, a wojskowy Pufakow rozkazał Shishimarinowi zabić mężczyznę, aby nie poinformował o nich ukraińskich żołnierzy.

Shishimarin oddał do niego kilka strzałów z karabinu maszynowego, Szelipow zmarł od rany postrzałowej w głowę kilkadziesiąt metrów od swojego domu.

Już po zamordowaniu Szelipowa samochód z Shishimarin znalazł się pod ostrzałem, a wkrótce on i trzech innych żołnierzy postanowili się poddać.

Obrońca Shishimarina Wiktor Owsiannikow upierał się w sądzie, że sierżant uległ naciskom dwóch osób, które uważał za swoich dowódców i przestrzegał przepisów rosyjskich sił zbrojnych. Według prawnika, 21-letni wojskowy wykonał rozkaz formalnie, licząc na to, że nikogo nie uderzy.

Według opowieści samego Shishimarina, usłyszawszy rozkaz chorążego, zawahał się i nie strzelał. Potem podszedł do niego inny wojskowy („nieznany”), który zaczął krzyczeć i domagać się strzelania do Shishimarin, bo inaczej byliby w niebezpieczeństwie.

„Nie chciałem go zabić. Strzeliłem, żeby uciec ode mnie” – powiedział Shishimarin w sądzie.

W swoim krótkim ostatnim słowie przeprosił wdowę po Szelipowie i powiedział, że nie chce zabić jej męża. „Szczerze żałuję tego, co zrobiłem. W tym momencie byłem zdenerwowany, były działania wojenne i nie chciałem zabijać, ale tak się stało … Następnie zdałem sobie sprawę, że lepiej się poddać” – powiedział.

Wdowa po zamordowanym, Katerina Szelipowa, oświadczyła w sądzie, że chce skazania Shishimarin na dożywocie, zaznaczając, że nie sprzeciwi się wymianie na ukraińskich żołnierzy z Azowstalu.

Podpis wideo,

Za rosyjski żołnierz zażądał kary dożywocia na Ukrainie

Shishimarin, pochodzący z miasta Ust-Ilimsk w obwodzie irkuckim, służył jako dowódca drużyny w 4. Dywizji Pancernej Kantemirowskiej w obwodzie moskiewskim.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie skomentowało sytuacji z Shishimarinem. Kreml powołuje się na brak informacji.

„Oczywiście martwi nas los naszego obywatela” – powiedział na krótko przed zakończeniem wyroku rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow – „Niestety nie mamy możliwości natychmiastowej ochrony jego interesów”.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: