Ochrona sierżanta Shishimarina na dworze kijowskim: chciał tylko uratować mu życie

Ochrona sierżanta Shishimarina na dworze kijowskim: chciał tylko uratować mu życie

21.05.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Vadim Shishimarin

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

W kijowskim sądzie Solomensky’ego w debacie zabrał głos adwokat Vadima Shishimarina, schwytanego rosyjskiego sierżanta oskarżonego o zabicie cywila na Sumach pod koniec lutego. Shishimarin wcześniej przyznał się do winy. Dzień wcześniej prokurator zażądał dla niego kary dożywocia na podstawie artykułu „Naruszenie praw i zwyczajów wojennych”. To pierwszy rosyjski żołnierz, który stanął przed sądem pod zarzutem zbrodni wojennych od czasu inwazji na Ukrainę.

„Nie chciałem zabijać, ale stało się”

Prawnik Wiktor Owsiannikow w swoim wystąpieniu poprosił o uniewinnienie oskarżonego. Według niego, Shishimarin uległ presji dwóch osób, które uważał za swoich dowódców, i zastosował się do wymagań przepisów rosyjskich sił zbrojnych.

Jak wyjaśnił sądowi Owsiannikow, zgodnie z regulaminem armii rosyjskiej, młodsi rangą muszą bezwzględnie słuchać i stosować się do poleceń starszych rang.

Ponadto, według prawnika, Shishimarin oddał bezcelowe strzały. Z krótkiej automatycznej serii trzech lub czterech strzałów jeden trafił w ofiarę, 62-letniego Aleksandra Szelipowa.

21-letni Shishimarin, jak twierdzi jego prawnik, wykonał rozkaz formalnie, mając nadzieję, że nie uderzy nikogo.

Prawidłowa kwalifikacja sprawy to zabójstwo, powiedział prawnik korespondentowi BBC. Artykuł ten przewiduje do pięciu lat więzienia.

Według obrońcy, Shishimarin nie miał zamiaru popełnić przestępstwa, o które jest oskarżony, chciał tylko uratować mu życie. Shishimarin później dobrowolnie poddał się.

Owsjannikow powiedział, że w dokach powinno być najwyższe kierownictwo państwa, które rozpętało wojnę, a nie Shishimarin.

Sam sierżant, w swoim krótkim ostatnim słowie, ponownie przeprosił i powiedział, że nie chce zabijać Szelipowa. „Szczerze żałuję tego, co zrobiłem. W tym momencie byłem zdenerwowany, były działania wojenne i nie chciałem zabijać, ale tak się stało … Następnie zdałem sobie sprawę, że lepiej się poddać” – powiedział.

Werdykt Shishimarin zostanie odczytany w poniedziałek, 23 maja.

Podpis wideo,

Za rosyjski żołnierz zażądał kary dożywocia na Ukrainie

„Strzelałem, żeby zostać w tyle”

Prokuratura zażądała dla Shishimarina kary dożywocia, powołując się na opinię ofiary – wdowy po zamordowanym, pomimo wyrzutów sumienia Shishimarina i jego pomocy w rozwiązaniu zbrodni.

„To tylko jedna z historii, które po 24 lutego są bardzo liczne. Żona została bez męża, a dzieci i wnuki bez ojca i dziadka. Ta sprawa powinna stać się orientacyjna” – powiedział w sądzie prokurator Andriej Siniuk. .

Dzień wcześniej w sądzie przesłuchano wdowę po zmarłym Shishimarinie oraz dwóch świadków oskarżenia, sąsiada Szelipowa, a także innego schwytanego rosyjskiego żołnierza Iwana Maltisowa. Był obok Shishimarin w czasie morderstwa, które miało miejsce we wsi Chupakhovka w regionie Sumy 28 lutego.

Wdowa Katerina Shelipova powiedziała, że rano tego dnia jej mąż wyszedł z piwnicy, w której się ukrywali, i wyjechał na rowerze. Wkrótce usłyszała strzał. Wyglądając na zewnątrz, zobaczyła wojsko, w tym Shishimarin. Kiedy wojsko wyjechało, znalazła na ulicy swojego zamordowanego męża. „Zacząłem krzyczeć. Dużo krzyczałem” – powiedziała Shelipova.

Wdowa oświadczyła w sądzie, że chce skazania Shishimariny na dożywocie, zaznaczając, że nie sprzeciwi się wymianie na ukraińskich żołnierzy z Azowstalu.

„Przyznaję, że nie będziesz w stanie mi wybaczyć, ale przepraszam” – powiedział jej Shishimarin. W pełni przyznał się do winy na pierwszej rozprawie sądowej w środę. Powiedział, że chorąży i inna osoba, która była z nimi w samochodzie, kazał mu zastrzelić cywila.

Według opowieści oskarżonego chorąży widział Shelipowa rozmawiającego przez telefon i kazał Shishimarinowi strzelać. Według niego Shishimarin zawahał się i nie strzelił. Następnie inna osoba („nieznana”) zwróciła się do Shishimarin. Zaczął krzyczeć na sierżanta i żądać, by strzelał, bo inaczej byliby w niebezpieczeństwie. „Nie chciałem go zabić. Strzeliłem, żeby uciec ode mnie” – powiedział Shishimarin w sądzie.

Aby otrzymywać wiadomości BBC, zasubskrybuj nasze kanały:

Pobierz naszą aplikację: