Łukaszenka wprowadził karę śmierci za usiłowanie zamachu terrorystycznego, w Grodnie rozpoczął się proces w głośnej „sprawie Autuchowicza”: najważniejsza sprawa na Białorusi od tygodnia

Łukaszenka wprowadził karę śmierci za usiłowanie zamachu terrorystycznego, w Grodnie rozpoczął się proces w głośnej „sprawie Autuchowicza”: najważniejsza sprawa na Białorusi od tygodnia

21.05.2022 0 przez admin
  • Alina Isachenko
  • BBC Russian Service, Londyn

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

podpis pod zdjęciem,

Oskarżeni w „sprawie Autuchowicza” podczas procesu byli przetrzymywani w klatkach, sam proces odbywał się w więzieniu

Alaksandr Łukaszenka wprowadził karę śmierci za próbę zamachu terrorystycznego, w Grodnie rozpoczął się proces w głośnej „sprawie Autuchowicza”, za którą grozi kara śmierci, o tym, że przebywała w areszcie śledczym, opowiadała współwięźniarka wdowy po Andrieju Zeltserze. Rosyjski serwis BBC mówi o najważniejszych sprawach na Białorusi za tydzień.

Ksiądz, emeryt i niepełnosprawny więzień polityczny: w Grodnie rozpoczął się proces w „sprawie Autuchowicza”

18 maja w Grodnie rozpoczął się proces w „sprawie Autuchowicza”. W grupie oskarżonych jest 12 osób, w tym ksiądz, rencista i niepełnosprawny więzień polityczny, skazany już w innej sprawie na trzy lata więzienia.

Według państwowej agencji BELTA głównym oskarżonym w sprawie karnej jest biznesmen z Wołkowyska i działacz Nikołaj Autuchowicz. Postawiono mu zarzuty na podstawie 12 artykułów kodeksu karnego, z czego sześć za szczególnie poważne przestępstwa. Według jednego z artykułów Autuchowiczowi grozi egzekucja lub dożywocie.

Spotkanie odbyło się w budynku więzienia w Grodnie, część oskarżonych trzymano w klatkach. Tylko dwóch krewnych oskarżonych zostało wpuszczonych na salę sądową, donosi Centrum Praw Człowieka Viasna, powołując się na obrońców praw człowieka. Te same informacje potwierdziła BBC córka Vladimira Gundara – według niej „żonie ojca nie wpuszczono na rozprawę, powiedzieli, że nie ma miejsc”.

Według śledztwa oskarżeni, których śledczy nazywają „członkami grupy terrorystycznej” kierowanej przez Mikołaja Autuchowicza, podpalili samochody i domy funkcjonariuszy policji w obwodzie grodzieńskim (Centrum Praw Człowieka „Wiasna” przytacza co najmniej dwa przypadki opisane przez dochodzenie).

Według jednego z nich oskarżeni przygotowali w nocy 2 października 2020 r. mieszankę zapalającą, po czym oblali i podpalili samochód i parterowy budynek mieszkalny w Wołkowysku należący do policjanta.

Drugiego dnia spotkania Ludmiła Gładkaja, pracownik prorządowej gazety SB.Białoruś Siegodnia, która relacjonowała proces, napisała, że „grupa Autuchowicza, na polecenie ukraińskich służb specjalnych, przygotowywała się do schwytania rosyjskich żołnierzy. na terytorium Białorusi. Do tortur, do przekazywania otrzymanych od nich informacji.”

„Fizyczne usunięcie głowy państwa nie było wykluczone” – dodał Gladkaya.

Komentując materiały sprawy, jeden z krewnych oskarżonego nazwał je kompletną bzdurą, z której „nawet dziecko uznałoby to za zabawne”.

Białoruś wprowadziła karę śmierci za próbę zamachu terrorystycznego

Alaksandr Łukaszenka podpisał poprawki do kodeksu karnego przewidujące karę śmierci za usiłowanie zamachu terrorystycznego.

image copyrightPresident.gov.by

podpis pod zdjęciem,

Obrońcy praw człowieka wielokrotnie domagali się zniesienia kary śmierci na Białorusi, ale Łukaszenka tylko raz poddał tę kwestię referendum – ponad 25 lat temu

Mówimy o zmianie części 1 artykułu 59 („Kara śmierci”) i części 2 artykułu 67 („Wyrok za niedokończone przestępstwo”) białoruskiego kodeksu karnego.

Teraz sędzia może nałożyć karę śmierci za „próbę popełnienia przestępstwa” na podstawie artykułów o terroryzmie.

Kara śmierci na Białorusi nie może być nakładana na kobiety, osoby poniżej pełnoletności i mężczyzn powyżej 65 roku życia.

Po wyborach prezydenckich w 2020 roku władze zaczęły stosować artykuł o terroryzmie wobec przeciwników reżimu Łukaszenki.

W marcu zeszłego roku Prokuratura Generalna Białorusi wszczęła sprawę karną na podstawie artykułu o przygotowaniu ataku terrorystycznego przeciwko liderowi sił demokratycznych Swietłanie Tichanowskiej i społeczności byłych funkcjonariuszy bezpieczeństwa Bypola, którzy opuścili kraj.

Na liście osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną KGB jest bloger Anton Motolko, lider opozycyjnej organizacji „Ludowe Zarządzanie Antykryzysowe” Paweł Latushko i inni przedstawiciele sił demokratycznych.

Michaił Kirilyuk, prawnik Ludowej Administracji Antykryzysowej, uważa, że ustawa ta została stworzona w celu uproszczenia ścigania przeciwników politycznych „poprzez przeprowadzanie ataków terrorystycznych”.

„Organizowanie prawdziwego zamachu terrorystycznego dla służb jest przerażające i ryzykowne – nadal wiąże się ze śmiercią ludzi, a zorganizowanie „próby zamachu terrorystycznego” jest technicznie łatwiejsze” – wyjaśnia Kirilyuk. dla społeczeństwa białoruskiego”.

Rocznica sprawy TUT.by – co się zmieniło

18 maja ubiegłego roku białoruskie władze zatrzymały 15 pracowników największego w kraju serwisu medialnego TUT.by, a także zablokowano stronę internetową i konta firmy.

prawa autorskie do zdjęciaNATALIA FEDOSENKO /TASS

Więźniowie zostali oskarżeni o uchylanie się od płacenia podatków na szczególnie dużą skalę. Wśród zatrzymanych jest redaktor naczelna pisma Marina Zołotowa i wdowa po jego założycielce Julii Czerniawskiej. Wszyscy oskarżeni w sprawie zostali uznani za więźniów politycznych.

W ciągu ostatniego roku osądzono tylko założycielkę RocketData i kierownik projektu Tam.by (w ramach Tut.by) Daria Danilova – została skazana na rok i cztery miesiące więzienia na podstawie artykułu o masowych zamieszkach i zwolniony na sali sądowej.

W przypadku 11 oskarżonych w sprawie zmieniono środek przymusu i zwolniono go z aresztu śledczego. W styczniu tego roku wdowa po założycielce portalu Julii Czerniawskiej została zwolniona z aresztu domowego, ale nadal trwa proces.

Trzech oskarżonych w sprawie nadal przebywa w więzieniu – są to Marina Zolotova, dyrektor generalna Ludmiła Czekina i dziennikarka Elena Tolkacheva.

1,5 roku „chemii domowej” za komentarz do „sprawy Seltzera”

17 maja sąd w Nieświeżu skazał 40-letniego Andrieja Zubowicza, osobę zaangażowaną w sprawę Zeltsera, na półtora roku „chemii domowej” (tj. ograniczenie wolności niezwiązane z wysłaniem do zakład poprawczy). Został uznany za winnego na podstawie artykułu o obrażaniu urzędnika państwowego.

30 września 2021 r. Zubowicz wysłał ze swojego telefonu komórkowego komentarz „Spieprzyli, schrzanili, cóż, *** [pieprzyć] z nim” do oficera KGB Dmitrija Fedosiuka, który zginął podczas strzelaniny ze specjalistą IT Andreyem Zeltserem .

Podpis wideo,

Jaki był Andrey Zeltser, zastrzelony przez funkcjonariuszy KGB w swoim mieszkaniu w Mińsku

W strzelaninie 28 września 2021 r. zginął sam Andriej Zeltser, którego władze białoruskie oskarżyły pośmiertnie o zabójstwo Fedosiuka.

Zubowicz musi też zapłacić grzywnę w wysokości 100 podstawowych jednostek (około 1000 dolarów) – jego telefon został skonfiskowany na rzecz państwa.

W ubiegłym roku w sprawie Zeltsera zatrzymano dziesiątki osób – pozostawili komentarze na temat zmarłych Andrieja Zeltsera i Dmitrija Fedosiuka na portalach społecznościowych.

„Masza często wspominała o swoim synu”: współwięźniarka o wdowie po Zeltserze

Współwięźniarka po Zeltserze, Maria Uspieńska , powiedziała Naszej Niwie , że znajduje się w areszcie śledczym nr 1 w Mińsku. Według kobiety (publikacja nie ujawnia jej nazwiska) spędziła z Uspienską kilka tygodni w tej samej celi. Wdowa po Zeltserze wciąż przebywa w więzieniu, jest oskarżona o współudział w zabójstwie Fedosiuka.

Według kobiety Maria nie mówiła o historii strzelaniny, odnosząc się do umowy o zachowaniu poufności. „Miałem nadzieję, że później, za jakiś czas, prawda wyjdzie na jaw i wszyscy zrozumieją, że wcale nie było tak, jak pokazano w mediach” – cytuje słowa współwięźnia.

prawa autorskie do zdjęćSpring96.org

podpis pod zdjęciem,

Maria Uspieńska została zatrzymana natychmiast po strzelaninie między Andriejem Zeltserem a oficerami KGB

Według niej Marii Uspienskiej nie pozwolono się spotkać, kilka razy w miesiącu otrzymywała listy.

Według kobiety wdowa po Zeltserze miała problemy psychiczne (wcześniej przeszła badanie psychiatryczne w ośrodku Novinki): „potrzebowała ciągłej uwagi, ciągle przygryzała wargi”.

Pamiętała tylko dobre rzeczy o Andrieju Zeltser, ciągle powtarzając słowa: „Jak on mógł mnie zostawić”? – wspomina współwięzień.

Maria zostawiła ośmioletniego syna, o którego bardzo się martwiła, powiedział jej współwięzień. „Boliło ją to, że nie widziała, jak jej syn dorasta. Rodzice Zeltsera zabrali dziecko, matka Maszy nie miała okazji.”

„Kiedy byliśmy w tej samej celi, Masza była bardzo zdeterminowana, że zostanie wysłana na leczenie, a nie do kolonii. Nawet się z tego cieszyła. Powiedziała, że w Novinkach są odpowiedni ludzie, że wszystko będzie dobrze: mówią, że jeśli zostanie wysłana na leczenie, będzie mogła zobaczyć swojego syna.