kontrola nad kobiecym ciałem. Nowy prezydent Turkmenistanu wprowadza twarde zakazy

kontrola nad kobiecym ciałem. Nowy prezydent Turkmenistanu wprowadza twarde zakazy

21.05.2022 0 przez admin
  • Nargiza Ryskułowa
  • BBC

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

podpis pod zdjęciem,

Kobiety na premierze opery „Pagliacci” w Narodowym Teatrze Muzyki i Dramatu w Aszchabadzie im. Magtymguly w listopadzie 2019 r. Było to pierwsze wystawienie opery zagranicznej w Turkmenistanie od co najmniej ostatnich 18 lat.

Od jakiegoś czasu kobiety w Turkmenistanie mają zakaz przedłużania rzęs, zastrzyków z botoksu, tatuowania brwi, farbowania włosów i siedzenia na przednim siedzeniu samochodu. Zakazy w jednym z najbardziej zamkniętych krajów na świecie często działają za kulisami, co oznacza, że ich zakwestionowanie może być niemożliwe.

Inicjatywa wyszła od 40-letniego szefa państwa Serdara Berdimuhamedowa, który 12 marca zastąpił swojego ojca Gurbanguly. Mówienie kobietom, jak mają się zachowywać, to tradycja władz turkmeńskich, która rozpoczęła się już od pierwszego prezydenta Turkmenistanu Turkmenbaszy.

Według Międzynarodowej Federacji Planowanego Rodzicielstwa w Turkmenistanie aborcje zostały faktycznie zakazane, a dozwolony termin przerwania ciąży został ograniczony z 12 do 5 tygodni. W tym wczesnym terminie kobiety najczęściej nawet nie wiedzą o swojej ciąży.

„Z dnia na dzień rząd ogłosił ustawę, która została pierwotnie uchwalona w 2015 roku, bez konsultacji społecznych, czyli w rzeczywistości została przyjęta i opublikowana potajemnie” – mówi IPPF.

„Wbrew tradycji”

Kobiety mówią, że od początku maja taksówkarze odmawiają posadzenia ich na przednim siedzeniu, powołując się na pewien dekret (w języku turkmeńskim adat), który odczytano im w firmach taksówkarskich.

prawa autorskie do zdjęćVladimir Smirnov/TASS

podpis pod zdjęciem,

Tatuaż brwi i sztuczne rzęsy – podobne zabiegi kosmetyczne są popularne wśród kobiet w Turkmenistanie

Nikt nie widział rządowych dokumentów i rozkazów zawierających takie zakazy. Jest to powszechna praktyka w Turkmenistanie, gdzie stosuje się tzw. „prawo słowne”, gdy wystarczy, że prezydent werbalnie wyda polecenie lub podpisze rozkaz, który nigdzie nie zostanie opublikowany.

„Od 2017 roku Turkmenistan odmawia wydawania kobietom praw jazdy bez wyjaśniania tego na piśmie lub ustnie, więc wprowadzenie obecnych ograniczeń nie dziwi wielu”, mówi Ruslan Myatiev, redaktor portalu Turkmen.news, dodając, że najbardziej prawdopodobnie chodzi o jakiś porządek międzywydziałowy.

Myatiev pochodzi z Turkmenistanu i zna zakazy władz lokalnych: w 2000 roku nie mógł wejść do centrów usług publicznych, jeśli miał na sobie szorty.

Teraz, według niego, sytuacja doszła do absurdu, o czym opowiadali mu jego znajomi i czytelnicy: „Poprosiłem pięć moich źródeł o przejażdżkę samochodem na przednim siedzeniu i za każdym razem prowadziło to do że zostali zatrzymani przez policję drogową i poproszeni o przeniesienie się na tylny fotel”.

Dziennikarka jest przekonana, że kobiety będą dalej robić wszystko, ale w tajemnicy: „wszystkie te praktyki po prostu zejdą do podziemia, ale nigdzie nie znikną”.

Grzywny i zwolnienia

Inne kobiety mówią, że w służbie publicznej powierzono im właściwy wygląd, usunięcie manicure i tatuowanie brwi.

Radio Azatlyk (turkmeńskie wydanie Radia Liberty – uznawane w Rosji za agenta zagranicznego) donosi, że różne linie lotnicze zwolniły około 20 stewardes z powodu botoksu na ustach i tatuaży na brwiach.

Część pracownic została po prostu ukarana grzywną, inne kobiety straciły pracę za rzekomo wszczepione implanty piersi lub powiększone usta.

Właściciele stołecznych salonów kosmetycznych zostali również ostrzeżeni, że za świadczenie niedozwolonych usług zostaną ukarani grzywną, a nawet mogą zostać aresztowani na 15 dni.

Naoczni świadkowie opowiadają o nalotach policyjnych w miejscach publicznych, w których kobiety są przetrzymywane ze sztucznymi paznokciami lub rzęsami.

„Nowe zakazy nie wpłynęły na mnie w żaden sposób, to tak, jakbym żyła w innym świecie”, Umida (imię zmienione na jej prośbę) mówi BBC.

Dziewczyna pracuje dla międzynarodowej firmy w Aszchabadzie, stolicy Turkmenistanu, regularnie wykonując manicure i przedłużanie rzęs. Do pracy dociera głównie taksówką i zazwyczaj jeździ na tylnym siedzeniu, jeśli chce. Tradycyjny strój noszony jest tylko w rodzinne święta.

Umida sugeruje, że zakazy dotyczyły przede wszystkim pracowników instytucji państwowych.

Według władz nie tylko zabiegi kosmetyczne są sprzeczne z tradycyjnymi wartościami, ale także manifestowanie uczuć w miejscach publicznych.

Radio Azatlyk (turkmeńskie wydanie Radia Wolność – uznane w Rosji za agenta zagranicznego) donosi o aresztowaniach kilku par w mieście Mary, które trzymały się za ręce w miejscach publicznych.

Więźniowie, własnymi słowami, zostali zwolnieni po napisaniu oświadczenia, że odtąd nie będą publicznie okazywać uczuć.

Surowe wychowanie

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Serdar Berdimuhamedov nazywany jest „cichym politykiem” w przeciwieństwie do swojego ekstrawaganckiego ojca

Turkmeński politolog Serdar Aytakow, który pisze pod pseudonimem, mówi, że ograniczenia były przygotowywane od dawna, zbiegając się z początkiem rządów nowego prezydenta.

„Wielu mieszkańców Turkmenistanu jest w migracji wewnętrznej – praktycznie nie uczestniczą w życiu politycznym i państwowym kraju, dlatego pominęli seminaria i wykłady na wszystkich uniwersytetach i niektórych szkołach, które dawno poprzedzały te zakazy „specyfiki norm tradycji narodowych Turkmenów, świętości rodziny, wychowania dzieci i etykiety”. Seminaria te od dawna wskazują, że wkrótce zostaną dokręcone śruby w dziedzinie „zdrowia publicznego”, a kobiety będą rozdawane jako pierwsze”.

Politolog uważa, że innowacje są wynikiem publikacji 57. księgi byłego prezydenta Turkmenistanu Gurbanguly Berdimuhamedowa „Sens mojego życia”, w której pisze o „pierwotnie narodowych wartościach duchowych i moralnych przekazywanych przez Turkmeni z pokolenia na pokolenie od tysięcy lat.”

Jako dziecko Serdar wychowywał się w surowości, a wyrósł na wyznawcę tradycyjnych wartości zbudowanych na głównej idei, że kobieta jest matką i gospodynią domową, nic więcej – kontynuuje politolog i cytuje jednego z byłych. urzędnicy, którzy znali rodzinę Berdymuhamedowa:

„Serdar był trzymany bardzo surowo, żelaznymi pięściami – w domu. A w szkole i na uniwersytecie otaczała go atmosfera zbudowana na ultranacjonalizmie i pseudotradycjonalizmie, zaszczepionym przez Nijazowa, gdzie rola kobiety została zredukowana do roli kobiety. matkę i gospodynię domową, a przejaw emancypacji uznano za anomalię.A w tym odrzuceniu roli kobiet i w ogóle w szerokości poglądów Serdar różni się bardzo niekorzystnie od swojego ojca – otwartego i wyraźnego sybaryty, którego młodość spadł na „dyskotekę”, kosmopolityczne, wyemancypowane lata 1970-1980. W sensie duchowym Serdar jest bardziej prawdopodobnie synem Saparmurata Nijazowa niż Gurbanguły Berdimuhamedowa”.

Politolog zauważa jednocześnie, że tendencja do „drobnych represji” w działalności legislacyjnej Berdimuhamedowa juniora jest kontynuacją praktyki władz turkmeńskich, która sprowadza się do trzymania ludności w ryzach w obawie przed aresztowania i grzywny, a także zakazy i presja psychologiczna.

Kurs życzliwości

prawa autorskie do zdjęćSemion Maisterman/TASS

podpis pod zdjęciem,

Miejsce kobiety w domu, w rodzinie, gdzie musi zachować tradycyjne wartości rodzinne, uważają turkmeńskie władze

40-letni Serdar Berdymukhammedov jest jedynym synem byłego prezydenta Turkmenistanu, który wygrał wybory z 72% głosów w marcu tego roku. Analitycy powiedzieli, że od dawna był przygotowany na przejście władzy i jego reputacja nie została nadszarpnięta. Mało kto oczekiwał od Serdara (młodszego i, wydawałoby się, bardziej postępowego niż jego ojciec) zakazów dotyczących kobiet.

Turkmenistan jest jednym z najbardziej zamkniętych krajów świata i regionu. Niektóre zakazy działają za kulisami w kraju i wraz z ograniczeniami internetowymi są często wprowadzane w życie bez rozgłosu ze strony społeczności światowej.

Serdar Berdymukhammedov nie jest pierwszym prezydentem, który mówi kobietom, w co się ubrać i jak zarządzać swoim ciałem.

Saparmurat Nijazow był w tym innowatorem. Miejsce kobiety, według pierwszego prezydenta Turkmenistanu, jest w domu i nie powinno się jej pozwalać na „sprawy państwowe”. Ale w domu kobieta jest już boginią i odpowiada za dobrobyt rodziny, pomysł ten rozwinął Nijazow, który rządzi od 21 lat i otrzymał tytuł Turkmenbaszy, ojca wszystkich Turkmenów.

Swoją opinię na temat tożsamości turkmeńskiej wyraził w książce „Rukhnama” („Księga Ducha”), którą studiowano w szkołach tego kraju.

Za rządów Nijazowa kobiety zachęcano do noszenia tradycyjnych strojów i sukien sięgających podłogi, a zamężne do nakrywania głowy. Jednak kobietom nie wolno również nosić muzułmańskiej chusty, welonu i innych elementów przynależności religijnej.

Rzeczywiście, turkmeńskie kobiety, zwłaszcza w regionach, najczęściej noszą tradycyjne stroje (sukienka do ziemi ze spodniami „balat”), pomimo ich wysokich kosztów. Cena turkmeńskich strojów narodowych z ręcznie robionym haftem na piersiach sięga 2 tysięcy dolarów.

prawa autorskie do zdjęćAlamy

podpis pod zdjęciem,

Kobiety przygotowujące jedzenie przed jednym z lokali wyborczych w Aszchabadzie

Berdymukhammedov senior wydał swoją wersję Ruhnamy w wieku 64 lat, podobnie jak Niyazov.

Otóż nowy „przywódca” (tak tłumaczy się imię Serdar z języka turkmeńskiego) Turkmenistanu nie czekał kolejnych 20 lat i zaczął od zakazów dotyczących losu kobiet.