Co czeka bojowników ukraińskiego „Azowa” – giełda czy rosyjski sąd?

Co czeka bojowników ukraińskiego „Azowa” – giełda czy rosyjski sąd?

21.05.2022 0 przez admin

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

schwytany żołnierz ukraiński

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

Niejasny pozostaje los poddanych ukraińskich żołnierzy broniących Mariupola. W prokremlowskiej opinii publicznej pojawiają się żądania surowego ukarania bojowników pułku azowskiego, których rosyjska propaganda nazywa „nazistowskimi zbrodniarzami”. Ale Ukraina ma również znaczną liczbę rosyjskich jeńców, z których wielu jest podejrzanych o szczególnie poważne zbrodnie wojenne, więc odpowiedź może być odzwierciedlona. Jak Moskwa i Kijów rozwiążą problem jeńców wojennych?

W czwartek 19 maja rosyjskie Ministerstwo Obrony pokazało nowy film z pojmanymi ukraińskimi żołnierzami broniącymi Azowstalu.

Według strony rosyjskiej, od 16 maja (kiedy uzgodniono wyprowadzenie rannych z zakładu) poddało się 1730 żołnierzy, z czego 80 ciężko rannych. Ile jeszcze osób może pozostać w podziemnych katakumbach, nie wiadomo.

Według rosyjskich mediów ciężko ranni zostali przewiezieni do szpitala w Nowoazowsku, na wschód od Mariupola, na granicy z Rosją.

Większość jeńców wojennych została wysłana do kolonii karnej we wsi Jelenowka pod Donieckiem – według doradcy mera Mariupola Petra Andryushchenko jest już od trzech do czterech tysięcy mieszkańców Mariupola, którzy nie przeszli tzw. filtracji .

Co najmniej 89 osób spośród obrońców Azowstalu zostało wywiezionych do Rosji i osadzonych w SIZO-2 w Taganrogu.

Krótkie tło

Mariupol został otoczony przez wojska rosyjskie na początku marca, krótko po rozpoczęciu wojny. Miasta bronili żołnierze Pułku Azowskiego Gwardii Narodowej, piechota morska, straż graniczna, siły obrony terytorialnej i policja. Obrona Mariupola przeciągnęła duże jednostki armii rosyjskiej i pozwoliła wojsku ukraińskiemu zyskać na czasie – przygotować nowe linie obrony i rezerwy.

Pod koniec kwietnia wojska rosyjskie zdołały zająć większość miasta, a wojsko ukraińskie ( a wraz z nimi ludność cywilna ) zostało zablokowane w fabryce Azowstal . Rzucono na nich czołgi, ciężką artylerię i samoloty, ale opór trwał nadal.

Obrońcy zakładu poinformowali, że w lochach na terenie przedsiębiorstwa w niehigienicznych warunkach, bez lekarstw, wody i żywności przebywało około 600 rannych .

W nocy 17 maja Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy ogłosił „operację ratunkową” dla wojska z Azowstalu. W oświadczeniu i wydziale podano, że 53 osoby z ciężkimi obrażeniami zostały przewiezione do szpitala w Nowoazowsku, a kolejnych 211 żołnierzy – do Jelenowki.

Garnizon Mariupol zakończył swoją misję bojową. Naczelne Dowództwo Wojskowe nakazało dowódcom jednostek stacjonujących w Azowstalu ratowanie życia personelu powiedział Sztab Generalny , dodając, że wojsko zostanie zwrócone na Ukrainę „w drodze procedury wymiany ”.

Wołodymyr Zełenskij powiedział w swoim przekazie wideo, że „Ukraina potrzebuje żywych ukraińskich bohaterów”, a praca nad ich zwrotem „wymaga delikatności i czasu”.

Kto jest przeciwny wymianie?

Wymiana jeńców wojennych i osób cywilnych jest powszechną praktyką światową. Z reguły podczas konfliktu zbrojnego wymiana odbywa się na zasadzie jeden do jednego, ale w przypadku schwytania wysoko postawionego wojskowego wróg może żądać od niego jeszcze więcej.

Po zakończeniu działań wojennych i zawarciu porozumienia pokojowego wymiana zwykle odbywa się na zasadzie „wszyscy za wszystkich”. Zasada ta może nie działać tylko w przypadku bezwarunkowego poddania się jednej ze stron.

prawa autorskie do zdjęćGetty Images

podpis pod zdjęciem,

Żołnierze ukraińscy bronią Mariupola od początku marca

Rosyjscy zwolennicy wojny nie lubią pomysłu wymiany. Jeden z aktywnych uczestników konfliktu w Donbasie w 2014 roku, były szef samozwańczej DRL, Igor Girkin (Strielkow), napisał w swoim kanale telegramu : „Sądząc po doniesieniach, nie było kapitulacji, ale kolejna haniebna porozumienie. Poczekajmy na wyniki. Jeśli w najbliższych dniach „bohaterowie Azowa” zostaną pokryci kwiatami w Kijowie – będzie można ogłosić kolejny triumf sabotażu i idiotyzmu w jednej butelce.”

Kanał telegramu „PriZrak Noworosja” jest jeszcze bardziej radykalny – pułk Azowa, który bronił Mariupola, nazywa „jednostką ideologiczno-rusofobiczną”, której głównym celem jest „zniszczenie i ludobójstwo narodu rosyjskiego/sowieckiego”.

Jej autorzy otwarcie apelują, aby nie pozostawiać żadnego z więźniów przy życiu, a przedtem „demonstracyjne” jest poddanie ich torturom.

Przeciwko wymianie są też niektórzy rosyjscy politycy. 17 maja deputowany do Dumy Państwowej frakcji Sprawiedliwa Rosja – O Prawdę Anatolij Wasserman zaproponował przyjęcie uchwały lub ustawy zakazującej wymiany „nazistowskich zbrodniarzy”.

Wasserman nie wyjaśnił, według jakich kryteriów ukraińscy żołnierze powinni być zaliczani do zbrodniarzy nazistowskich, ale przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin natychmiast poparł ten pomysł i zaangażował w jego rozwój komitety obrony i bezpieczeństwa.

Planowano rozpocząć rozpatrywanie projektu uchwały już w środę 18 maja, ale coś przeszkodziło – Duma nie dyskutowała o inicjatywie Wassermana.

Według Kommiersanta Moskwa tak naprawdę nie planuje wymiany ukraińskiego wojska, a rosyjskie władze nie chcą wchodzić w zbyt restrykcyjne ograniczenia w ewentualnych negocjacjach wymiany.

Rankiem 18 maja Andriej Kliszas, przewodniczący Komitetu Rady Federacji ds. Ustawodawstwa Konstytucyjnego i Budownictwa Państwowego, napisał na swoim kanale Telegram, że „wszyscy neonaziści z Azowa powinni być sądzeni za zbrodnie popełnione w Donieckiej i Ługańskiej Ludowej Republice Ludowej”. republik”.

Jak wynika z publikacji, takie podejście aprobuje również niższa izba parlamentu.

Wcześniej szef DRL Denis Pushilin powiedział, że los ukraińskiego wojska rozstrzygnie sąd.

„Proces jest bardzo wrażliwy

Wiceminister obrony Ukrainy Anna Malyar uważa, że wypowiedzi rosyjskich polityków o niemożności wymiany schwytanego „Azowa” są przeznaczone wyłącznie do wewnętrznej propagandy.

„Podczas tej akcji ratunkowej i w trakcie negocjacji stamtąd słyszymy różne wypowiedzi różnych osób z różnych sił. Dlatego musimy je postrzegać jako wypowiedzi polityczne mające na celu efekt propagandowy i cel propagandowy na wewnętrzną konsumpcję rosyjską” – powiedział.

„Negocjacje trwają, ponieważ sama akcja ratunkowa ma kilka złożonych etapów. Ten proces jest bardzo wrażliwy. Wszelkie informacje, które ogłaszamy publicznie, mogą zaszkodzić zarówno samemu procesowi, jak i naszym obrońcom” – powiedziała.

Ukraina ma również wielu rosyjskich jeńców wojennych, których władze ukraińskie mogą ścigać za zbrodnie wojenne, takie jak masakry ludności cywilnej, przemoc wobec ludności i grabieże.

Jeden z takich procesów już trwa w Kijowie – rosyjski wojskowy Vadim Shishimarin jest oskarżony o zabicie nieuzbrojonego cywila. Podczas rozprawy Rosjanin przyznał się do winy, grozi mu dożywocie.