60 dni pod ziemią w Azovstal z dwójką dzieci – historia mieszkanki Mariupola Katerina

60 dni pod ziemią w Azovstal z dwójką dzieci – historia mieszkanki Mariupola Katerina

21.05.2022 0 przez admin
  • Laura zlewka
  • BBC News, Dniepr

Aplikacja BBC News Russian Service jest dostępna na iOS i Androida . Możesz także zasubskrybować nasz kanał Telegram .

Katerina i jej dwoje małych dzieci spędziły ponad dwa miesiące w schronie przeciwbombowym pod fabryką Azovstal, podczas gdy jej mąż i inni ukraińscy bojownicy trzymali ostatnią linię Mariupola.

Kiedy pytam ją o jej męża, który prawdopodobnie wciąż walczy w labiryncie tuneli pod zakładami Azovstal w Mariupolu [ten wywiad miał miejsce przed kapitulacją około tysiąca ukraińskich żołnierzy broniących ostatniej linii Mariupola], Katerina zamyka jej oczy i bierze głęboki oddech.

Do tego momentu była spokojna i opanowana. Wcześniej ona i jej synowie spędzili ponad dwa miesiące w bunkrach pod ogromnym kompleksem przemysłowym i przez cały ten czas wydawało się, że ostrzał nigdy się nie skończy.

„Ataki rakietowe były tak silne, że wydawało się, że same ściany są ściskane” – mówi. „Czasami była przerwa w ostrzale na godzinę i mieliśmy nadzieję, że może wszystko się skończyło. Ale nie. ”

Za nami jej dzieci, chłopcy w wieku 6 i 11 lat, bawią się karabinami maszynowymi zrobionymi z papieru spiętego taśmą klejącą.

podpis pod zdjęciem,

Katerina i jej dzieci trafiły do schronu przeciwbombowego na początku marca, myślała, że spędzi tam tylko kilka dni, dopóki ostrzał nie ustanie

„Na nowo uczą się przebywania na świeżym powietrzu”, mówi Katerina. „To najlepsze uczucie na świecie, gdy znów biegają w słońcu”.

Wspomina, jak dosłownie oślepiło ich światło dzienne, kiedy w końcu wyszli po dwóch miesiącach spędzonych w ponurym schronie.

Chłopcy kładą się i chowają za drzewami parku, udając, że walczą z Rosjanami.

W pewnym momencie upadną na ziemię z okrzykiem „zamknąć uszy”. Wtedy jeden z nich wydaje komendę „wszystko czysto”, podskakują i kontynuują grę.

To bolesne oglądać.

Nawet gra z bronią wygląda niezwykle realistycznie, gdy udają, że ją przeładują. Oczywiste jest, że widzieli z bliska, jak to się robi naprawdę.

Katerina uważa, że jej mąż nadal jest w fabryce. Niedawno otrzymała od niego wiadomość, a on brzmiał tak radośnie jak zawsze.

„Jest silnym człowiekiem, silnym duchem i zawsze mnie wspierał”.

Z uśmiechem mówi mi, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. A dziś ich rodzinny Mariupol zostaje zniszczony przez rosyjskie bomby.

prawa autorskie do zdjęćReuters

podpis pod zdjęciem,

Od czasów sowieckich pod Azovstalem pozostał system schronów przeciwbombowych, sieć tuneli, piwnic i bunkrów

Katerina przywiozła swoje dzieci do Azovstalu na początku marca, zaraz po pierwszym uderzeniu rakietowym. Myślała, że ukryją się tam na dzień lub dwa, najwyżej tydzień. W rezultacie siedzieli tam ponad dwa miesiące.

Zapasy zaczęły wysychać, brakowało żywności i wody, a także informacji. Gdy wojska rosyjskie okrążyły miasto, Katerina i około 30 innych osób znajdujących się w bunkrze zostało odciętych od świata zewnętrznego.

Czasami odwiedzał ją mąż, który wraz z tysiącem innych bojowników nadal bronił zakładu, który stał się ich ostatnią twierdzą.

„Za każdym razem, gdy przychodził, mówił, żebyśmy się trzymali, pocieszał nas, żartował, śmiał się, pocieszał, mówił, że nie ma się co martwić, że wszystko jest w porządku. ognia. I dziwnie było widzieć ich tak wesołych, ale myślę, że nie mogło być inaczej. A jeśli chodzi o siłę umysłu, myślę, że mój mąż jest jednym z najsilniejszych.

Katerina i jej dzieci zostały ewakuowane przez wspólną misję Czerwonego Krzyża i ONZ. Los męża Kateriny jest nieznany.

Po raz pierwszy spotkałem ją w centrum ewakuacyjnym w Zaporożu.

„Kilka razy traciliśmy nadzieję, że kiedyś się stąd wydostaniemy” – wyznała mi wtedy.

Ale teraz już planuje przyszłość swojej rodziny.

Tak, jej dom jest zniszczony, spędziła dwa miesiące w zimnej i zatęchłej piwnicy, a teraz z niepokojem czeka na wieści od męża.

A jednak jest pełna wigoru i determinacji.

„Jestem pewna, że u nas wszystko będzie dobrze” – mówi Kateryna – „Ukraina zwycięży i pozostanie niepodległym państwem”.